Przestępczy proceder małżeństwa z Gorzowa trwał cztery lata, od czerwca 2021 roku do listopada 2025. Wartość wprowadzonych do obrotu substancji wyniosła co mniej 50 tysięcy złotych. Zaczęło się od przesyłek do zakładów karnych np. w Płocku, Elblągu czy Radomiu. Narkotyki rozprowadzano także wśród innych odbiorców. Łączna wartość wprowadzonych do obrotu zakazanych środków wyniosła nie mniej niż 50 tysięcy złotych. Dla oskarżonych stanowiło to stałe źródło dochodu.
- Funkcjonariusze Policji dokonali przeszukania pomieszczeń mieszkalnych zajmowanych przez małżeństwo na terenie Gorzowa. Zabezpieczyli partie substancji psychoaktywnych oraz susz roślinny. Był to proszek oraz odczynniki chemiczne, które w odpowiednich proporcjach Marcin T. łączył. Ta ilość przejętych środków pozwalała na jednorazowe odurzenie około 5 700 osób - informuje Mariola Wojciechowska- Grześkowiak z gorzowskiej prokuratury.
Marcinowi T. za wytwarzanie narkotyków grozi od 3 do 20 więzienia, z kolei jego żonie za handel zakazanymi substancjami od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Małżeństwo przyznało się do winy i złożyło szczegółowe wyjaśnienia. Dotychczas 42-latka i 40-latek nie byli karani. Mają policyjny dozór.