Szpital w Równem walczy

i

Autor: zdj. nadesłane Kadra Miejskiego Centralnego Szpitala w Równem w Ukrainie

Pacjenci spędzają noce w bunkrach. Brakuje leków i sprzętu. Lekarze z Lublina pomagają szpitalowi w Równem

2022-03-03 13:32

Najbardziej potrzebne są leki, łóżka dla pacjentów i coraz częściej specjalistyczny sprzęt. Miejski Szpital w Równem we wschodniej Ukrainie walczy już nie tylko o zdrowie pacjentów, ale i o przetrwanie. - Czekamy na rannych - relacjonuje nam dyrektor naczelny szpitala. - Będziemy walczyć - dodaje. Wsparcie jedzie właśnie z Lublina.

- W tej chwili mamy 200 chorych. Na szczęście jeszcze nie są to ofiary wojny. Przygotowaliśmy jednak 600 łóżek na wypadek rannych. Potrzebujemy więcej – mówi nam dr Jewgeniusz Kuczeruk, dyrektor szpitala.

Jak opisuje, sytuacja w mieście na razie jest spokojna, choć bardzo zmienna. - W sklepach zaczyna brakować jedzenia. Regularnie niepokoją nas alarmy przeciwlotnicze. Zwłaszcza nocą. W szpitalu, w podziemiach, mamy bunkry – relacjonuje.

Niestety nie wszyscy pacjenci mogą znaleźć tam schronienie. - Są tam wszyscy, oprócz osób w ciężkim stanie. Ich nie możemy przenieść. Z nimi zostają wolontariusze. To ochotnicy, którzy zostali powołani w Ukrainie na czas wojny, zajmują się też pacjentami, bo brakuje nam kadry. To rozwiązanie systemowe – tłumaczy.

Leki na wagę życia

W szpitalu w tej chwili najbardziej brakuje drobnego sprzętu. - To łózka szpitalne, wózki do przewożenia chorych, szafki ale też pościel i koce – wylicza dyr. Kuczeruk.

Niezbędne są też leki. Te na wagę zdrowia i życia to przeciwbólowe, przeciwkrwotoczne i antybiotyki.

Płynie wsparcie z Polski

Pracownicy szpitala wierzą i walczą, przede wszystkim o zdrowie pacjentów. Pomoc dociera już z Polski, ze szpitali z Warszawy, z Białej Podlaskiej i z Lublina.

Z partnerskiego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie już w piątek wyjedzie transport ze specjalistycznym sprzętem operacyjnym i do zabiegów.

- To będą m.in. wózki inwalidzkie, podnośniki dla pacjentów, narzędzia operacyjne, bandaże, gazy, chusty operacyjne, fartuchy, cewniki, pompy infuzyjne, inhalatory, specyfiki na rany - wymienia Radosław Starownik, dyrektor SPSK4.

- Wszystkie te rzeczy pochodzą z naszych zapasów, a także od naszych pracowników i darczyńców. Akcję wsparło wiele firm, które chciały pomóc, nie licząc na jakikolwiek rozgłos. Chciałbym im z całego serca podziękować - dodaje dyrektor.

Do pacjentów w Równem już w piątek z Lublina wyjedzie też pierwszy transport z lekami. Zbiórkę środków cały czas mogą wesprzeć zarówno apteki, szpitale, jak i wszyscy chętni.

- Najbardziej potrzebne są leki przeciwhistaminowe, bandaże, gazy, termometry, ale i leki przeciw grypie, przeciwgrzybiczne czy antybakteryjne i przeciwbólowe - wyjaśnia nam Beata Krzyszczak, prezeska Fundacji Help for You.

Środki można przynosić do magazynu przy ul. Mełgiewskiej 32A. Wolontariusze pracuję 24 godziny na dobę.

W Równem mieszka prawie 250 tys. mieszkańców. Placówka przyjmuje też chorych z obwodu i rejonu rówieńskiego. - W szpitalu leczymy m.in. pacjentów onkologicznych. Jesteśmy jednak przede wszystkim placówką ratunkową i ratować będziemy do końca – mówi dyr. Kuczeruk.

W szpitalu działają też odziały neurochirurgii, traumatologii, rozbudowana kardiologia, ortopedia, chirurgia i intensywna terapia. Placówka cały czas leczy też pacjentów covidowych na oddziale zakaźnym.

- Jesteśmy w stałym kontakcie z ukraińskim ministrem zdrowia Wiktorem Laszko. Chcemy wygrać wojnę i wierzymy w to! Mamy nadzieje, że wszystko będzie dobrze - wzrusza się Jewgeniusz Kuczeruk.

Źródło: Pacjenci spędzają noce w bunkrach. Brakuje leków i sprzętu. Lekarze z Lublina pomagają szpitalowi w Równem