Spis treści
Po odwyku przejrzała na oczy. Joanna Jarmołowicz gorzko o swoich relacjach
Joanna Jarmołowicz jeszcze niedawno uchodziła za jedną z najpopularniejszych aktorek młodego pokolenia. Nagle jednak postanowiła wycofać się w cień. Dopiero po czasie okazało się, że za kulisami toczyła trudną walkę, o której teraz decyduje się mówić wprost.
Gwiazda zmagała się z poważnym uzależnieniem od leków nasennych. W sierpniu, goszcząc u Jastrząb Post, pierwszy raz tak szczerze zrelacjonowała tamten mroczny okres. Wtedy też zdecydowała się na coming out, potwierdzając związek z kobietą. Temat walki z nałogiem powrócił w najnowszym wywiadzie. W podcaście "Piekielnie szczere" aktorka zdradziła, jak pobyt na odwyku diametralnie przemodelował jej codzienność.
Zobacz też: Joanna Jarmołowicz spędza czas z synkiem i ukochaną. Pokazała urocze zdjęcie. "Moje wszystko"
Joanna Jarmołowicz przestała tolerować takie zachowanie. Ludzie zaczęli znikać z jej życia
Od blisko dwóch lat Joanna Jarmołowicz żyje w całkowitej trzeźwości. Sam odwyk nazywa dosadnie "remontem głowy". Jak podkreśla, specjalistyczna pomoc nie tylko pozwoliła jej wyrwać się ze szponów nałogu, ale też zmusiła do dogłębnej weryfikacji znajomości.
Zupełnie inaczej zaczęła oceniać intencje ludzi, którymi się otaczała. Życie bez wspomagaczy wyostrzyło jej zmysły na sytuacje, na które wcześniej po prostu przymykała oko.
Zawiodłam się, do tej pory się zawodzę. Po odwyku, patrząc na trzeźwo i uświadamiając sobie różne rzeczy, widzę, jak bardzo ludzie mnie nie szanowali czy nie szanują nawet jeszcze dziś - wyznała.
W przeszłości często umykał jej brak szacunku ze strony najbliższego otoczenia. Dziś bez wahania wyłapuje zachowania, na które kategorycznie nie ma u niej miejsca. Terapia nauczyła ją asertywności. Postawienie jasnych granic przyniosło jednak nieoczekiwane konsekwencje w jej życiu prywatnym.
Zobacz również: Joanna Jarmołowicz, była Antka Królikowskiego i jego brata, ma nową dziewczynę! Czułościom nie było końca
Ja po odwyku zaczęłam stawiać granice i odeszli mi prawie wszyscy. Ale szczerze? Moja partnerka na to mówi "naturalna selekcja" i myślę, że to jest naturalna selekcja po prostu. Ja się cieszę. Dziękuję tym ludziom za to, że tak mi nazłościli w życiu, a jednocześnie dziękuję im, że już ich nie ma, bo nie byli to ci ludzie, którzy mieli być - wyznała w podcaście.
Choć początkowo zderzenie z nową rzeczywistością było trudne, z perspektywy czasu aktorka widzi same plusy. Utrata toksycznych relacji ostatecznie wyszła jej na dobre.