Życie i kariera Karola Strasburgera
Karol Strasburger, urodzony w 1947 roku w Warszawie, to absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Widzowie pokochali go za role w takich hitach jak „Noce i dnie”, „Czarne chmury” oraz „Polskie drogi”. Od trzydziestu lat prowadzi kultowy teleturniej „Familiada”.
Życie prywatne aktora zawsze budziło zainteresowanie mediów. Pierwszą żoną Strasburgera była Barbara Burska, ale ten związek zakończył się rozwodem. Kolejne trzydzieści lat spędził z Ireną Morcińczyk, której śmierć w 2013 roku była dla niego potężnym ciosem. Z żadnego z tych małżeństw gwiazdor nie doczekał się dzieci.
Dopiero związek z młodszą o 37 lat Małgorzatą Weremczuk przyniósł mu radość ojcostwa. Para stanęła na ślubnym kobiercu w 2019 roku. W wieku 72 lat Strasburger po raz pierwszy został ojcem, kiedy na świat przyszła córka Laura, co wywołało ogromne poruszenie w mediach.
Sekret doskonałej formy Karola Strasburgera
Aktor bez oporów prezentuje swoją sylwetkę, udowadniając, że jest w świetnej kondycji. Pasjonuje się sportem, a w szczególności pływaniem i tenisem, co owocuje udziałem w licznych turniejach. Podczas Invest In Szczecin Open w rozmowie z „Super Expressem” zdradził, jak troszczy się o swoje ciało.
- Co do samego wyglądu, to nie mam na to aż takiego wpływu, bo tym steruje Pan Bóg. Mogę jednak powiedzieć, że to nie jest kwestia ostatnich lat, tylko całego mojego życia. Wygląd i zdrowie wynikają ze stylu życia, jaki człowiek prowadził. Jeśli starałem się nie niszczyć zdrowia i go nie psuć, to w pewnym momencie to po prostu procentuje, a wychodzi szczególnie w późniejszym wieku. Nigdy nie paliłem, nie piłem za dużo alkoholu, a patrząc na niektórych kolegów, mogłem powiedzieć, że wcale - powiedział Strasburger.
Aktor podkreśla, że choć nie ma problemów z dietą, to szczególny nacisk kładzie na odpowiedni odpoczynek.
- Zawsze się ruszałem, uprawiałem sporty i ogromną wagę przywiązywałem do odpoczynku, relaksu czy urlopów. Miałem w głowie zasadę, że co najmniej dwa tygodnie, a czasem nawet miesiąc w roku muszę poświęcić na wyjazd i regenerację. To świetne antidotum na stres. Staram się też celowo odrzucać rozmyślanie o sprawach, na które nie mam wpływu, bo duszony w sobie stres wykańcza człowieka. Trzeba życiem umiejętnie sterować, a nie zostawiać wszystkiego ślepemu losowi - podsumował gwiazdor TVP.