Mariola Bojarska-Ferenc zdradza sekrety swoich randek. Tak spędza czas z mężem

Mariola Bojarska-Ferenc po raz kolejny udowadnia, że wiek to tylko liczba, gdy mowa o radości z życia. W najnowszym wywiadzie gwiazda wyjawiła, jak celebruje romantyczne chwile ze swoim mężem. Okazuje się, że pary nie opuszcza zapał do randkowania – chętnie bywają w teatrze, spotykają się na kolacjach czy spontanicznych lunchach przy kawie.

Mariola Bojarska-Ferenc szczerze o randkowaniu z mężem. Teatr, szampan i kolacje we dwoje

Mariola Bojarska-Ferenc uchodzi za ikonę dbania o kondycję i niespożytej energii. Celebrytka nie zwalnia tempa również w sferze prywatnej. Podczas niedawnego wywiadu opowiedziała o tym, jak pielęgnuje relację z małżonkiem i w jaki sposób znajdują momenty wyłącznie dla siebie. Wynika z tego, że spotkania we dwoje u dojrzałych par mogą być tak samo radosne jak w młodości, chociaż nie zawsze cechują się dużą spontanicznością.

Zobacz też: Tłum gwiazd na 20-leciu restauracji! Vega, Richardson i Bojarska-Ferenc zachwycili. Kto wyglądał najlepiej?

Tak samo jak w młodym wieku, oczywiście. Może to już nie jest takie spontaniczne, ale uwielbiamy razem wychodzić - powiedziała "Super Expressowi" Mariola Bojarska-Ferenc.

Sonda
Czy zdarzyła ci się nieudana randka?

Gwiazda wyjawiła swoje sposoby na randkowanie. Romantyczne chwile z mężem

Według gwiazdy, wspólne wychodzenie z domu to kluczowy punkt w jej relacji z mężem. Często wybierają się do teatru, po czym uświetniają wieczór lampką szampana bądź wina. Nie zapominają również o kolacjach we dwoje. Zdarza się też, że ich randki mają zdecydowanie bardziej nieoczekiwany charakter.

Zobacz też: Ta gwiazda ma prawie 20 tys. emerytury! Jak ona to zrobiła?

Często na lunch, tak spontanicznie. Jak jesteśmy obydwoje w mieście, to się zgadujemy i może gdzieś tam zjemy coś razem czy wypijemy kawkę i to jest bardzo przyjemne - opowiada "Super Expressowi".

Prezenterka przyznaje, że obecnie z jeszcze większą wdzięcznością podchodzi do takich chwil. Z wiekiem zyskała bowiem odmienną perspektywę na otaczający świat. Doszła do przekonania, by nie odkładać małych radości na później.

Żyje się tylko raz, więc ja staram się każdy dzień przeżyć jak najpiękniej. Budzę się z uśmiechem - mówi stanowczo.

Ma też rygorystyczne zasady względem osób, które dopuszcza do swojego otoczenia. Nie chce marnować energii na przebywanie z ludźmi ciągle niezadowolonymi, obrażonymi na wszystkich czy pozbawionymi dystansu.

Odcinam już od siebie ludzi, którzy marudzą, którzy nie mają fajnej energii, którzy są wiecznie obrażeni, nie mają dystansu do siebie, bo szkoda mi czasu na bylejakość - wyznała.

To właśnie unikanie "bylejakości" stanowi dla niej priorytet – zarówno w kontaktach międzyludzkich, jak i w zwykłych, codziennych sprawach. Tyczy się to też dbania o własny wygląd. Kobieta pragnie po prostu dobrze czuć się we własnej skórze i podobać się sobie, nawet podczas wyboru ubrań.

Chcę ładnie wyglądać, prawda, bo chcę się sobie podobać w lustrze. Przede wszystkim sobie - ja ciągle to powtarzam – a potem mojemu małżonkowi - zdradziła.

Gwiazda nie przejmuje się tym samym opinią osób trzecich. Cudze komentarze nie mają dla niej żadnego znaczenia.

Resztą niestety się nie interesuję, więc komentarze mnie nigdy nie interesują - powiedziała bez ogródek.

Taka sama filozofia przyświeca jej również na polu zawodowym. Jak wyznała, stara się realizować wszystkie powierzone zadania w pełni profesjonalnie. Jej dokładność była na tyle znana współpracownikom, że swego czasu wymyślili jej nawet specjalny pseudonim.

Kiedyś koledzy nazywali mnie Mercedesem, bo powiedzieli: "Ty jesteś niezawodna, zawsze jak przygotowujesz wszystko, to od A do Z". Taka stara szkoła - wspomina.

Czerwony Wieprz Mariola Bojarska-Ferenc rolka