Spis treści
Kariera Mariusza Kozaka w programie "Gogglebox. Przed telewizorem"
Mariusz Kozak pojawił się w trzeciej odsłonie uwielbianego przez widzów formatu i natychmiast zyskał status absolutnej gwiazdy stacji. Prawdziwą rozpoznawalność zagwarantowały mu występy u boku byłego partnera, Jacka Szawioły, z którym stworzył niezapomniany duet na kanapie. Fani pokochali go za niezwykle trafny sarkazm oraz umiejętność śmiania się z własnych wad. Poza telewizyjnymi kamerami mężczyzna mocno rozwija swoje profile społecznościowe i staje w obronie mniejszości, aktywnie wspierając społeczność LGBT+. Jego medialna ścieżka obejmowała również udział w innym hicie TTV, czyli "99 – Gra o wszystko".
Szokująca informacja o zakończeniu telewizyjnej przygody ujrzała światło dzienne pod koniec maja 2026 roku. W tamtym czasie gwiazdor unikał otwartej dyskusji na temat kulisów swojego pożegnania z produkcją. Uciął spekulacje krótkim oświadczeniem, w którym zaznaczył jedynie, że kierowały nim konkretne powody, a całą prawdę wyjawi dopiero w odpowiednim momencie.
Prawdziwe powody odejścia Mariusza Kozaka z "Gogglebox"
Od momentu wydania oświadczenia celebryta konsekwentnie milczał na platformach internetowych w kwestii swojego zwolnienia. Postawił na rozwój osobistych profili i unikał wracania do zamkniętego rozdziału. Przełom nastąpił jednak podczas wywiadu udzielonego portalowi Kozaczek, gdzie ostatecznie postanowił rzucić światło na sprawę. Podkreślił wyraźnie, że brak wcześniejszych komentarzy wynikał wyłącznie z jego własnej niechęci do drążenia tematu, a nie z zakazów nałożonych przez stację.
„- Ja po prostu pokłóciłem się z produkcją. To ja tupnąłem nogą, ja zrobiłem awanturę, zrobiłem oj wielką awanturę. To jest tak, że mam różne zdania na temat programu, realizacji programu, czy uczestników innych programów. Tupnąłem nogą, powiedziałem, że nie i cały czas jesteśmy jakby w konflikcie [...] To, co ja mówię, to oni negują i to jest dla mnie straszne, bo przecież my się różnimy i możemy mieć różne zdania, a oni, to nie, że to ja nie mam racji - powiedział Kozak.”
Mężczyzna otwarcie przyznaje, że format przeszedł znaczną ewolucję, która w jego ocenie wpłynęła na show zdecydowanie negatywnie. Choć wzbrania się przed publicznym roztrząsaniem najdrobniejszych szczegółów, nie ma zamiaru ukrywać ogromnego rozczarowania postawą telewizji. Z jego słów bije wyraźny żal dotyczący kierunku, w jakim ostatecznie podążyły władze stacji.
