Spis treści
Fenomen polskiego "Rancza"
Produkcja obyczajowo-komediowa "Ranczo" była nadawana w TVP1 od 2006 do 2016 roku i szybko zyskała miano kultowej. Osią fabuły jest przyjazd z Ameryki Lucy Wilskiej, która decyduje się na życie w niewielkich Wilkowyjach. Twórcy w krzywym zwierciadle przedstawili polską rzeczywistość prowincjonalną, zderzając dawne obyczaje z nowoczesnym podejściem do życia. Widzowie najbardziej pokochali podwójną rolę Cezarego Żaka jako wójta i księdza oraz nieodłącznych bywalców przysklepowej ławeczki. Ogromny sukces produkcja zawdzięcza doskonałemu humorowi i świetnie zagranym postaciom.
Nowy sezon "Rancza" na antenie TVP1
Po dziesięciu latach nieobecności telewizja TVP1 szykuje 11. sezon produkcji, który zadebiutuje na ekranach w grudniu 2026 roku. Twórcy zaplanowali zaledwie sześć odcinków opartych na scenariuszu, który pozostawił po sobie zmarły Andrzej Grembowicz. Historia przeniesie widzów o całą dekadę do przodu, stawiając kropkę nad i w całej opowieści. Na planie zjawią się ponownie między innymi Cezary Żak, Ilona Ostrowska oraz Artur Barciś. Najnowsza seria oznaczona podtytułem „Zemsta wiedźm” zachowa swój dotychczasowy charakter, wprowadzając jednocześnie zupełnie nowe losy bohaterów z Wilkowyj.
Tych postaci nie będzie w nowym "Ranczu"
Prace nad najnowszym sezonem ujawniają, kogo dokładnie zabraknie w nadchodzących odcinkach. Jak ujawnił w wywiadzie dla "Super Expressu" Piotr Pręgowski, w serialu nie pojawi się Elżbieta Romanowska, grająca postać Joli, co oznacza koniec popularnego ekranowego duetu. Sama zainteresowana potwierdziła tę informację podczas prezentacji jesiennej ramówki stacji Polsat.
W Wilkowyjach nie zagości też Agnieszka Pawełkiewicz, znana z roli Kingi. Zapewniła jednak, że jej nieobecność nie wynika z porzucenia zawodu aktorskiego, a z kwestii czysto scenariuszowych.
- Decyzja o moim braku udziału w serialu była podyktowana wyłącznie brakiem akceptacji przedstawionego mi scenariusza - napisała.
Wiele wskazuje na to, że przed kamerami nie zamelduje się też większość latorośli rodziny Solejuków, z racji obranych przez nich innych ścieżek kariery.
Na ekranie nie będzie dane nam zobaczyć wybitnych i nieżyjących już aktorów – Pawła Królikowskiego oraz Franciszka Pieczki. Reżyser Wojciech Adamczyk kategorycznie zaprzeczył jakimkolwiek planom zastąpienia ich innymi odtwórcami czy też przy użyciu sztucznej inteligencji.