Zaskakujące wyznanie Andrzeja Grabowskiego. W nowym serialu odrzucił główną rolę

Andrzej Grabowski powraca na ekrany w nowym serialu medycznym „SOR”, ukazującym realia szpitalnego oddziału ratunkowego. Doświadczony aktor tym razem zagra profesora kardiologii o dość trudnym charakterze. Co ciekawe, artysta w rozmowie z „Super Expressem” przyznał, że celowo zrezygnował z większej roli. Powody jego decyzji mogą dziwić.

Andrzej Grabowski to jeden z najbardziej cenionych aktorów w Polsce, a produkcje z jego udziałem zawsze przyciągają uwagę publiczności. Teraz dołącza do ekipy nowego serialu „SOR”, opowiadającego o pracy na oddziale ratunkowym. Na konferencji prasowej zapytano go o powody dołączenia do tej konkretnej produkcji.

Reakcja artysty odbiegała od typowych zachwytów nad wybitnym scenariuszem. Grabowski z charakterystycznym dystansem zauważył, że wykonywanie zawodu aktora to dla niego przede wszystkim praca zarobkowa.

Ja już jestem za stary, żeby mówić o tym, czym urzekł mnie scenariusz. Oczywiście czasem scenariusze mnie urzekają, ale to jest moja praca, a nie hobby. Jeżeli tylko dochodzę do wniosku, że scenariusz nie jest taki, w którym nie chciałbym grać, to zwykle gram. Tutaj na przykład nie gram nawet tej roli, którą mi pierwotnie proponowano, ponieważ uważałem, że jest za duża, za mocna. Po prostu wolałem zagrać coś mniejszego - powiedział Grabowski.

Dodatkowo wyszło na jaw, że odrzucił początkowo proponowaną mu rolę, uznając ją za zbyt wymagającą i obszerną. Wybrał postać o mniejszym znaczeniu, co w środowisku filmowym jest rzadkością, jako że większość artystów zabiega właśnie o główne role.

Produkcje osadzone w środowisku medycznym niezmiennie przyciągają przed telewizory. W przypadku „SOR-u” twórcy zdecydowali się ukazać miejsce wyjątkowo nieprzewidywalne. Akcja dzieje się w przestrzeni, gdzie o życiu pacjentów decydują sekundy i natychmiastowe reakcje zespołu medycznego.

Aktor podkreślił odmienność nowego serialu na tle innych tego typu produkcji, zaznaczając, że nie skupia się on na monotonnej opiece szpitalnej, a na pełnej adrenaliny codzienności ratowania zdrowia.

To pierwszy serial, który dzieje się na SOR-ze, czyli szpitalnym oddziale ratunkowym. To nie jest leżenie w łóżkach na oddziałach, gdzie przychodzi siostra przełożona i mierzy ciśnienie albo temperaturę. Tutaj ciągle coś się dzieje i są to różne rzeczy - podkreślił aktor.

Na pytanie o to, czy twórcy zamierzają łagodzić pokazywane przypadki, Grabowski nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Jak stwierdził, grany przez niego bohater nie znajduje się w samym centrum wydarzeń na oddziale.

W produkcji aktor wcieli się w profesora kardiologii, który nie jest etatowym pracownikiem ukazanego szpitala. Łączy go z nim jednak postać córki, która pracuje właśnie na SOR-ze. Zainteresowanie profesora skupi się wokół jej losów i życia osobistego.

Grabowski otwarcie przyznaje, że wykreowany przez niego lekarz to człowiek o trudnym usposobieniu. Choć jego umiejętności zawodowe budzą podziw, to kontakty interpersonalne pozostawiają wiele do życzenia.

To facet dosyć niemiły, przemądrzały, ale wybitny fachowiec w swojej dziedzinie. Nie jestem więc tam od ratowania życia - wyjaśnił aktor.

Jednym z wątków serialu będzie skomplikowana więź ojca i córki. Profesor ma skłonność do ingerowania w prywatne sprawy i życie uczuciowe swojej latorośli. Jak zaznaczył Grabowski, choć będzie to widoczny element fabuły, to nie zdominuje on całej opowieści.

Rozmawiała Julita Buczek.

Andrzej Grabowski uderza w gry komputerowe? Padły mocne słowa o zabijaniu