Spis treści
Kryzys w kadrze Jana Urbana. Jerzy Brzęczek z sukcesami
Od marcowego zwycięstwa 2:1 nad Albanią na Stadionie Narodowym w Warszawie, polska reprezentacja nie potrafi wygrać meczu. Najbardziej dotkliwa była przegrana 2:3 w barażach o mistrzostwa świata ze Szwecją. Później nadeszły spotkania towarzyskie, w których Polacy przegrali 0:2 z Ukrainą i zremisowali 1:1 z Nigerią, a następnie zmagania w Lidze Narodów. Po bezbramkowym remisie na własnym boisku z Bośnią i Hercegowiną, ponownie ulegliśmy Szwedom, tym razem 1:3. Jan Urban spotkał się z falą krytyki, w dużej mierze za decyzje personalne, które wielu uważa za niezrozumiałe. Jako przykład podaje się brak w składzie Kacpra Potulskiego, który dobrze zaprezentował się w starciu z Bośnią, oraz pozostawienie Roberta Lewandowskiego na ławce do 87. minuty. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w reprezentacji młodzieżowej prowadzonej przez Jerzego Brzęczka. Jego podopieczni pokonali Szwedów 3:0 i są o krok od awansu na młodzieżowe mistrzostwa Europy. Po tym meczu doszło do dość niewygodnej sytuacji podczas spotkania z mediami.
Kto zastąpi Lewandowskiego? Zaskakujące wieści o napastniku z Anglii
Jerzy Brzęczek komentuje doniesienia o objęciu pierwszej reprezentacji
Dziennikarze zapytali Jerzego Brzęczka, czy bierze pod uwagę przejęcie stanowiska selekcjonera dorosłej reprezentacji Polski. Trener zareagował błyskawicznie, zręcznie ucinając spekulacje i kierując rozmowę na inne tory.
To złośliwe pytanie. Jestem selekcjonerem reprezentacji U-21, moim marzeniem i celem jest awans do mistrzostw Europy. Chyba nigdy nie było takiej sytuacji, by po dziewięciu wygranych nie być pewnym kwalifikacji. Czeka nas decydujące starcie z Włochami, chcemy skonsumować porządny "deser", z całym szacunkiem dla rywali, którzy są w optymalnym składzie. To zespół o dużym potencjale, na pewno podrażniony porażką z nami. Przed naszą pierwszą, najważniejszą reprezentacją, bardzo trudne i ważne spotkania. Myślmy o przyszłości polskiego futbolu, a nie koncentrujmy się na nazwiskach
– zaznaczył Jerzy Brzęczek w trakcie konferencji prasowej.