44-latek z Otwocka ruszył na sąsiada z maczetą. Grozi mu dożywocie

2026-10-22 12:19

Dramatyczne sceny rozegrały się w podwarszawskim Otwocku. 44-letni mieszkaniec bez wyraźnego powodu rzucił się z maczetą na 55-letniego sąsiada. Po zadaniu ciosów napastnik spokojnie zamknął się w swoim lokalu. Poszkodowany trafił do placówki medycznej, a funkcjonariusze błyskawicznie ujęli sprawcę, któremu grożą teraz najsurowsze konsekwencje.

Atak maczetą w Otwocku. 44-latek rzucił się na sąsiada

Oficer dyżurny otwockiej Komendy Powiatowej Policji odebrał dramatyczne zgłoszenie o napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Informacja o zagrożonym zdrowiu jednego z mieszkańców natychmiast trafiła drogą radiową do funkcjonariuszy pionu kryminalnego. Z relacji wynika, że mundurowi niezwłocznie udali się na miejsce zdarzenia, aby zaprowadzić porządek pod wskazanym adresem.

Jak wynika z pierwszych policyjnych ustaleń oraz zeznań naocznych świadków, 44-letni mężczyzna brutalnie rzucił się na 55-letniego sąsiada. W wyniku tego bezwzględnego ataku z użyciem maczety, starszy z mężczyzn odniósł widoczne rany cięte.

„Do ataku doszło bezpośrednio w progu mieszkania. 44-latek zadzwonił do drzwi swojego sąsiada, który je drzwi. Wtedy agresor zaczął ciąć maczetą za pomocą zamaszystych ruchów. Zaatakowany miał naprawdę sporo szczęścia, m.in. dzięki temu w jaki sposób zasłonił swoje ciało przed ostrzem. Mężczyzna trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo” – poinformował w rozmowie z „Super Expressem” podkom. Patryk Domarecki, oficer prasowy KPP w Otwocku.

Po napaści zamknął się w mieszkaniu. Sprawca usiłowania zabójstwa aresztowany

Napastnik w ogóle nie planował uciekać z miejsca tych krwawych wydarzeń. Z policyjnych raportów wynika, że 44-latek tuż po ataku zupełnie na spokojnie wrócił do swojego lokalu i tam przebywał.

Śledczy błyskawicznie zlokalizowali podejrzanego, sprawnie obezwładniając go i dokonując natychmiastowego aresztowania. W ręce mundurowych trafiła również wspomniana maczeta, będąca prawdopodobnie głównym narzędziem zbrodni w tym incydencie.

„Zatrzymany napastnik nie chciał wytłumaczyć policjantom powodów swojego zachowania. Wspomniał jedynie, że, cytując »dokończy to co zaczął«, czyli próbę zabicia swojego sąsiada. Na razie nie wiadomo co było przyczyną takiego ostrego konfliktu między panami” – przekazały służby policyjne.

Kiedy podejrzany na dobre znalazł się w rękach stróżów prawa, do intensywnych działań wkroczyła specjalna grupa dochodzeniowo-śledcza. Pod ścisłym nadzorem lokalnego prokuratora zabezpieczono wszelkie możliwe ślady i dokonano rygorystycznych oględzin terenu.

Agresor usłyszał już konkretne zarzuty po wnikliwym przesłuchaniu w prokuraturze. Analiza zebranych dowodów pozwoliła śledczym oskarżyć napastnika o usiłowanie zabójstwa. Za ten bestialski czyn sprawcy grozi teraz nawet dożywotni pobyt w więzieniu.

Zgodnie z wydaną decyzją sądu rejonowego, zatrzymany 44-latek spędzi najbliższe trzy tygodnie za kratami tymczasowego aresztu.

O krok od tragedii na przejściach dla pieszych! Nagranie szokuje