Pijany kierowca Audi wjechał w stado krów. Osiem zwierząt nie przeżyło zderzenia

2026-11-02 15:06

Groźny wypadek drogowy w gminie Jednorożec niedaleko Przasnysza. Nocą 38-letni kierowca samochodu marki Audi wjechał prosto w stado krów stojących na ulicy. Uderzenie było tak silne, że auto zamieniło się w całkowicie rozbity wrak. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu, a w wyniku zderzenia zginęło osiem zwierząt.

Dwa zdjęcia rozbitego przodu czarnego Audi po wypadku ze stadem krów. O tragedii przeczytasz na VOX FM.
Autor: Shutterstock; Policja Mazowiecka/ Shutterstock

Tragiczny wypadek w gminie Jednorożec. Samochód uderzył w bydło

Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w niedzielę, 1 listopada, tuż po godzinie 3.30 na terenie gminy Jednorożec w powiecie przasnyskim. Samochód osobowy marki Audi jechał ulicą Mazowiecką z Jednorożca w stronę miejscowości Parciaki.

W pewnym momencie auto wjechało w stado krów znajdujące się nocą na jezdni. Informacja o groźnym zderzeniu natychmiast postawiła w stan gotowości lokalne służby ratunkowe, które ruszyły na miejsce.

Bilans tego nocnego zdarzenia okazał się dramatyczny. Siła uderzenia była ogromna, a śmierć poniosło osiem sztuk bydła. Część potrąconych zwierząt padła bezpośrednio na asfalt.

„W wyniku wypadku osiem krów nie przeżyło zdarzenia, a kierujący doznał obrażeń ciała i z miejsca zdarzenia został przetransportowany do szpitala. Policjanci zabezpieczali ślady i wykonywali oględziny miejsca zdarzenia. Dalsze postępowanie ma wyjaśnić szczegółowy przebiegi i okoliczności wypadku” - przekazała w komunikacie asp. Ilona Cichocka, oficer prasowy policji w Przasnyszu.

Nietrzeźwy 38-latek za kierownicą Audi. Policja bada okoliczności zdarzenia

Samochodem kierował 38-letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego. Zanim poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala, funkcjonariusze przebadali go alkomatem, który wykazał w jego organizmie 0,81 promila alkoholu.

Potwierdzenie nietrzeźwości kierowcy to jednak tylko jeden z elementów prowadzonego śledztwa. Mundurowi muszą teraz dokładnie zrekonstruować przebieg wypadku i sprawdzić, z jakiej odległości 38-latek mógł dostrzec stojące na drodze zwierzęta.

W trakcie postępowania śledczy zweryfikują również prędkość, z jaką poruszało się rozbite Audi. Pod uwagę brana będzie także panująca wówczas widoczność oraz kwestia tego, czy właściciel bydła odpowiednio zabezpieczył swoje stado.

Bez względu na ostateczne ustalenia biegłych, 38-letni kierowca odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości, która zaczyna się od progu 0,50 promila. Mężczyźnie grożą surowe konsekwencje prawne, w tym kara do trzech lat więzienia oraz piętnastoletni zakaz prowadzenia pojazdów.

6-letnio Maksio ze Zduńskiej Woli mógł żyć!