Nim 45-latek dmuchnął feralnego dnia w alkomat, jechał z dziećmi kilkanaście kilometrów. Badania wykazało, że w organizmie ma ponad dwa promile. Skrajnie niebezpieczne zachowanie na szczęście nie doprowadziło do wypadku.
Sprawa ostatecznie znalazła się w sądzie. 45-latka uznano winnym kierowania autem w stanie nietrzeźwości oraz narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dwoje małoletnich. Sędzia skazał go na 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na jeden rok. Mężczyzna ma 4-latni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Kary finansowe wyniosły go ponad 35 tysięcy złotych.
Policjanci przypominają, by zachować rozsądek, bo konsekwencje jazdy w stanie nietrzeźwości są dotkliwe. Kiedy nie jesteśmy pewni swojego stanu trzeźwości, odłóżmy kluczyki od auta i skorzystajmy z innej formy transportu.
Polecany artykuł: