Śledztwo toczy się pod kątem nakłaniania do samobójstwa, bo tak wymaga procedura. Jak potwierdziła policja- z nagrań monitoringu wynika, że 26-latka sama weszła do rzeki. Co ją do tego skłoniło? - tego na razie nie wiadomo. Co ustalili śledczy?
- Przyczyną zgonu było utonięcie. Nie stwierdzono obrażeń zewnętrznych. Nikomu, na tą chwilę, nie przedstawiono żadnych zarzutów, czyli nie ma materiału, który uprawdopodobniłby, że ktoś jej pomógł, nakłonił czy podżegał do tego czynu - mówi Mariola Wojciechowska-Grześkowiak z gorzowskiej prokuratury.
Przypomnijmy - ciało Angeliki znaleziono 23 marca. 15 lutego przy bulwarze wykuła w rzece przerębel i weszła do wody. W poszukiwaniach 26-latki brali udział policjanci, strażacy, psy tropiące i drony termowizyjne. Gdy lód na Warcie puścił, wypłynęły policyjne motorówki. Jeden z wodnych patroli znalazł zwłoki na wysokości ul. Kostrzyńskiej.
Polecany artykuł: