Żart Radosława Sikorskiego z okazji 1 kwietnia
Prima Aprilis to dosyć nietypowe, ale i dla wielu nieprzyjemne święto. Tego dnia wielu Polaków płata sobie różne psikusy jak "wkręcenie" kogoś w ciążę, choroby czy wystąpienia w telewizji. Wielu osób jednak tego typu żarty po prostu nie bawią. Szczególnie, gdy są one tworzone z nieodpowiednich sytuacji, w kiepskim kontekście lub momencie. Tak było z żartem Radosława Sikorskiego.
Spór między rządem a jeszcze poprzednim prezydentem, Andrzejem Dudą o nominacje ambasadorskie trwa od 2024 roku. Wtedy Sikorski zarządził zakończenie misji ponad 30 dyplomatów oraz wycofanie poprzednich kandydatur. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta".
Zamiast oficjalnie odwołanych przez prezydenta ambasadorów, placówkami kierują obecnie dyplomaci w randze chargé d’affaires, wyznaczeni przez MSZ. Prezydent Nawrocki podtrzymuje swój sprzeciw wobec tych zmian, blokując w szczególności kandydatury Bogdana Klicha (Waszyngton) oraz Ryszarda Schnepfa (Włochy).
1 kwietnia 2026 roku Sikorski opublikował dosyć kontrowersyjny wpis.
- Miło mi poinformować, że do MSZ dotarł właśnie pakiet 42 podpisanych nominacji ambasadorskich. Dziękuję panu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, zwłaszcza za mianowanie apolitycznych dyplomatów, którzy służą ojczyźnie z narażeniem życia w Kijowie, Teheranie i Abu Zabi" - napisał minister spraw zagranicznych w platformie X
Żart, który nie rozbawił polityków
Cały wpis Sikorskiego okazał się żartem z okazji 1 kwietnia. Jak zaznacza dr Poboży, nikogo on nie rozbawił.
- Cała aktywność Radosława Sikorskiego, Donalda Tuska i innych ministrów w jego rzędzie, tej śmiesnej koalicji, bardziej smuci niż bawi. Może osiągnąłem taki stan, że mnie to nie śmieszy. To jest do ubolewania godne, co robi w mediach Tusk i Sikorski. Ludzie to potraktowali serio. Część z tych kierowników placówek otrzymało gratulacje, przez co zostali ośmieszeni. To kompromitująca sytuacja - powiedział.
Wielu ambasadorów szczerze uwierzyło, że problem jest rozwiązany, szczególnie gdy otrzymali potwierdzenia. Okazało się to jednak nietypowym żartem.