Spis treści
Zbigniew Ziobro ucieka z Węgier na Stany Zjednoczone
Zbigniew Ziobro wyjechał na Węgry, aby uzyskać azyl polityczny i uniknąć tymczasowego aresztowania w związku z 26 zarzutami dotyczącymi m.in. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości oraz kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Sam polityk argumentował swoją ucieczkę chęcią uniknięcia – w jego opinii motywowanych politycznie represji ze strony polskiego rządu i brakiem gwarancji na rzetelny proces w kraju.
W maju 2026 roku ustalono, że Zbigniew Ziobro przebywa w Nowym Jorku, co prostuje wcześniejsze doniesienia o jego pobycie w Waszyngtonie. Były minister sprawiedliwości opuścił Węgry, gdzie korzystał z ochrony międzynarodowej, i udał się do USA, posługując się paszportem genewskim oraz wizą dziennikarską uzyskaną dzięki współpracy z Telewizją Republika.
Ziobro twierdzi, że jego aktywność w Stanach Zjednoczonych ma służyć budowaniu relacji z Polonią oraz rozwojowi własnego kanału na YouTube. Deklaruje plan powrotu do kraju i rządu w 2027 roku. Wyjazd ten wywołuje spore napięcie polityczne, a większość opinii publicznej ocenia go negatywnie, widząc w nim próbę uniknięcia ekstradycji i odpowiedzialności karnej.
Jacek Kurski o Ziobrze. Wspomniał o Tusku
Jacek Kurski wypowiedział się szczerze o wyjeździe Ziobry. Znalazł winnego całej sytuacji.
- Jest w Stanach Zjednoczonych. To nie lada kłopot dla Donalda Tuska, dlatego, że USA to największa demokracja świata. Udzielili gościny Zbigniewowi Ziobrze. Jest emigrantem politycznym i mówiąc poważnie to nie na rękę Tuskowi. Wcześniej azylowi udzieliły Węgry o demokratycznych standardach. To USA to największa demokracja świata. Drugi kłopot to minister Żurek. Odgrażali się, że przywiozą niektórych w bagażniku [...] Łamie się życie i rodzinie Ziobrze - powiedział Kurski.