Kołodziejczak wprost o traktowaniu rolników. "Mam dosyć wizerunku rolnika, który jest przedstawiany jako maruda"

Gościem Jana Wróbla we wtorkowym Porannym Ringu na antenie Radia VOX FM oraz kanale Youtube Super Ring był poseł KO, były wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi - Michał Kołodziejczak. Polityk wprost powiedział, że ma dosyć pewnych stereotypów o rolnikach. Odniósł się też do soi zatrzymanej w Holandii.

Michał Kołodziejczak
Autor: Super Ring / Youtube

Soja zatrzymana w Holandii. Tak zareagował Kołodziejczak 

W maju 2026 roku w porcie w Rotterdamie doszło do głośnego zatrzymania masowców z Argentyny i Brazylii, co wywołało kryzys dyplomatyczny na linii UE-Mercosur. Holenderskie służby wykryły w ładunkach śrutę sojową GMO HB4, która nie posiada certyfikacji na import do Europy. Incydent ten wydarzył się zaledwie dwa tygodnie po wejściu w życie tymczasowej części nowej umowy handlowej z państwami Ameryki Południowej. Blokada transportu stała się paliwem dla protestów europejskich rolników, którzy alarmują, że żywność z krajów Mercosur nie spełnia unijnych norm bezpieczeństwa i stanowi nieuczciwą konkurencję. Holandia, będąca kluczową bramą towarową kontynentu, zaostrzyła kontrole, co doprowadziło do paraliżu dostaw i wściekłości eksporterów. Sytuacja stawia pod znakiem zapytania ratyfikację pełnego porozumienia, obnażając podziały między zwolennikami wolnego handlu a obrońcami bezpieczeństwa żywności. Rotterdam stał się polem bitwy o standardy, pokazując, że traktaty mogą przegrać z twardą kontrolą graniczną i rygorystycznym unijnym prawem.

- Soja nie wpłynęła do Unii Europejskiej, bo nie przeszła badań. Czyli da się [...] Kurczaki i wołowina ciągle przyjeżdżają i tak na cle. Mało faktów - skomentował Kołodziejczak. 

Rolnicy stracą, państwo zyska? Minister rolnictwa o Mercosur

Stereotyp rolnika wieczny w umysłach. Kołodziejczak reaguje 

Były wiceminister nie ukrywa, że pewne tematy go dalej oburzają jak stereotypy o rolnikach. Polacy często ich opisują jako wiecznie niezadowolone osoby, którym nie można dogodzić. 

- Mam dosyć wizerunku rolnika, który jest przedstawiany jako maruda, ten który narzeka i widzi tylko problemy. A nie, że są też działy rolnictwa, gdzie są spełniane konkretne cele. Widzę rolnika, który powinien widzieć zagrożenie, jakim jest Ukraina. Szukać nacisku na rząd, żeby oni reagowali i chronili Polskę przed zagrożeniem ze Wschodu. Zagrożeniem jest dominacja kilku dużych podmiotów, które narzucają ogromną marżę i handlują jak chcą. Inne państwa w Europie to badają i z tym działają, np. Francja bada sprawę. Niemcy mają coroczne spotkanie ministra rolnictwa z supermarketami. W Polsce ten obszar zostawiono od dawna z boku. Może specjalnie? Żeby było ujście i protesty [...] Czasami nie widać, jakie protestujący mają postulaty, bo się mieszają rolnicy z krzyżem. Mówię im o Mercosur, że to nie jest takie zagrożenie - podsumował Kołodziejczak.