Wstępnie straty pożaru dachu i 80-cio metrowego dachu oszacowano na prawie 400 tysięcy złotych. Mogą one wzrosnąć, bo oprócz poszycia uszkodzone są także instalacje oraz części wspólne budynku. Wspólnota mieszkaniowa jest ubezpieczona i może ubiegać się o odszkodowanie. Jednak część lokatorów nie miała indywidualne ubezpieczonych mieszkań, co oznacza, że koszty remontów i napraw będą musieli pokryć z własnej kieszeni. Budynek jest stale monitorowany.
i
Udało się wybrać wykonawcę nowego dachu. Umowa ma być podpisana w przyszłym tygodniu. Jeżeli aura pozwoli, prace ruszą natychmiast. Plan jest taki, że wspólnota z Fabrycznej najpierw zabezpieczy środki na odbudowę dachu, potem na odtworzenie instalacji elektrycznej i gazowej. Na końcu prace wewnątrz kamienicy.
Przypomnijmy - do nocnego pożaru doszło 28 stycznia. Spłonął strych z dachem, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Mieszkańcy wyższych kondygnacji zostali ewakuowani. Część zamieszkała u rodzin, część w hotelu, z którym gorzowski magistrat dogadał się w tej sprawie.