Pizza za 45 zł i danie za 160 zł. Michel Moran zdradza, kiedy w restauracji przepłacamy

Czy wizyta w lokalu musi wiązać się z drenażem portfela? Michel Moran, juror programu "MasterChef" i uznany restaurator, jest zdania, że kwota na rachunku to nie wszystko. W wywiadzie dla "Super Expressu" ekspert posłużył się wymownym przykładem pizzy za 45 zł. W jego ocenie nawet taka cena bywa zdecydowanie zbyt wygórowana.

Michel Moran ostro o cenach w lokalach. Pizza za 45 zł to przesada?

Koszty posiłków w lokalach gastronomicznych nieustannie budzą kontrowersje, a rachunek za obiad dla jednej osoby nierzadko wynosi od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Zapytaliśmy Michela Morana, bacznego obserwatora polskiego i zagranicznego rynku, czy rodzima branża nie winduje stawek do nieakceptowalnych poziomów. Juror programu "MasterChef" nie chce jednak ograniczać problemu wyłącznie do samej kwoty na paragonie. Według niego najistotniejszą kwestią pozostaje wartość, jaką klient otrzymuje w zamian za wydane pieniądze.

Zobacz też: Michel Moran kończy 61 lat. Zaskakujące korzenie, pobyt za kratkami i choroba córki - tego o nim nie wiecie!

Gwiazdor "MasterChefa" zachwyca się rodzimą gastronomią. Zestawił Polskę z Francją

Zdaniem eksperta wysoka kwota w menu nie zawsze oznacza próbę naciągnięcia klienta, gdyż wszystko sprowadza się do jakości serwowanego dania. Juror podkreśla, że niska cena może okazać się nieadekwatna, jeżeli potrawa nie sprostała kulinarnym standardom gościa. W trakcie rozmowy restaurator podał bardzo obrazowy przykład ilustrujący ten mechanizm.

Zobacz też: Michel Moran dobrze płaci pracownikom? Restaurator wprost ocenił dopłaty za serwis w lokalach

Sonda
Oglądasz "MasterChefa"?

Zależy, gdzie jemy. Według mnie, za drogo jest wtedy, kiedy dostajemy rzecz, która nie jest warta tych pieniędzy. Czasami może być pizza za 45 złotych, która będzie za droga, bo nie była smaczna. A danie czasami za 160 złotych, które było znakomite, wyjątkowe, ale produkt nie był zbyt drogi, to znaczy, że kosztuje dużo, ale nie znaczy, że jest za drogie

Ekspert kulinarny podkreśla, że ostateczna wartość dania nie jest podyktowana tylko cyframi w karcie. Kluczowy jest bowiem unikalny smak, klasa użytych składników oraz poczucie gościa, że skosztował czegoś niepowtarzalnego. Jurora "MasterChefa" poproszono również o ocenę poziomu rodzimych lokali na tle zagranicznej konkurencji. Dzięki swojemu bogatemu doświadczeniu zdobywanemu w wielu europejskich państwach restaurator mógł bez problemu zestawić polską branżę kulinarną z paryskimi i francuskimi odpowiednikami.

Ale porównując teraz do, powiedzmy, Przemka [przyp.red. Klimy], który ma te dwie gwiazdy, jadłem u niego i jadłem w różnych restauracjach z gwiazdami tu w Polsce i kiedy byłem tam we Francji, jadłem u kolegi, który ma te gwiazdy, ma trzy nawet, i powiem prawdę, smaczne, było wyjątkowo. Czy ten poziom był dużo, dużo, dużo wyższy niż u Przemka, czy innych w Polsce, o tym nie jestem przekonany

Masterchef Michel Moran