Spis treści
Gwiazdor disco polo Konrad "Skolim" Skolimowski bije rekordy popularności w sieci
Konrad Skolimowski (29 lat), występujący na scenie jako Skolim, to obecnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych wokalistów nurtu disco. Twórca, który sam siebie nazywa "królem latino", bez wątpienia przyciąga na swoje występy gigantyczną publiczność, mimo że jego twórczość budzi u niektórych skrajne emocje. Nagrania wideo z jego piosenkami generują ogromne wyniki. Największy przebój artysty, zatytułowany "Wyglądasz idealnie", przekroczył już barierę 271 milionów odtworzeń w sieci.
Gwiazdor nie ogranicza się jednak wyłącznie do działalności artystycznej, prężnie budując swoje biznesowe imperium. 29-latek z powodzeniem sprzedaje różnorodny asortyment, w tym bieliznę, perfumy, walizki, szkolne przybory, kalendarze adwentowe, koszulki, a nawet kiełbasę. Oprócz tego muzyk posiada prywatny pensjonat zlokalizowany w Międzyzdrojach oraz zarabia na handlu paliwem jako właściciel stacji benzynowej.
Zobacz również: Skolim przerywa milczenie po słowach gwiazd o jego zachowaniu. W końcu to powiedział
Skolim uległ groźnemu wypadkowi na scenie. Muzyk dziękuje za modlitwę w bieliźnie
Ogromne emocje budzi niesamowicie napięty harmonogram koncertowy 29-latka, który potrafi grać kilka wydarzeń w ciągu jednego dnia. W ubiegłym sezonie artysta pobił swoisty rekord, dając aż 63 koncerty w zaledwie jeden miesiąc! Okres letni to czas najbardziej intensywnej pracy, co niestety skończyło się dla niego przykrym incydentem. Wokalista spadł ze sceny podczas występu i doznał urazu, co nie przeszkodziło mu w zagraniu dwóch kolejnych koncertów tego samego dnia, już z nogą w gipsie.
Skolim doznał uszkodzenia więzozrostu przedniego i skręcenia stawu skokowego, ale nie zamierza rezygnować z letnich występów. Mimo bolesnej kontuzji wciąż pojawia się na scenie. W niedzielę opublikował zdjęcie ze swojego postoju, modląc się przy przydrożnym krzyżu.
„Dziękuję. I proszę o Więcej” – napisał muzyk na swoim profilu na Instagramie.
Kolejnego dnia "król latino" poinformował, że czuje się znacznie lepiej, a jego zaplanowane koncerty odbędą się zgodnie z planem. Wyraził też wdzięczność wobec swoich sympatyków, dziękując im za ogromną troskę i modlitwę, pozując przed obiektywem w samej bieliźnie sygnowanej swoim nazwiskiem. Gwiazdor udowodnił tym samym swoim fanom, że strefa duchowa odgrywa w jego życiu bardzo ważną rolę.
Zobacz również: Justyna Steczkowska definitywnie kończy duet ze Skolimem. Nazywa go muzycznym mezaliansem