Podwodny kosz posprząta Bałtyk. „Rocznie zbierze nawet do półtorej tony śmieci”

2021-04-13 7:18 Dominika Bakura
Plastik
Autor: scisettialfio/gettyimages

Butelki, kubki i plastikowe opakowania. To wszystko - zamiast dryfować po naszym morzu - trafi do specjalnego kosza Seabin. Urządzenie - zainstalowane w czwartek w gdańskiej Marinie - zasysa wodę, a znajdujące się w niej odpady odkłada do specjalnego pojemnika. Rocznie jeden kosz może zebrać nawet do półtorej tony śmieci.

– Jest to bardzo prosty pomysł, przystosowany do montażu w marinach i przystaniach. Taki kosz wstawia się do wody i on po prostu na bieżąco tę wodę oczyszcza. Ma możliwość zbierania plastików i mikroplastików do wielkości 2 mm. A także olei, które pływają po wodzie – mówi Olga Sarna, prezes fundacji MARE.

Jeden SEABIN ma możliwość usunięcia z morza tylko w ciągu jednego roku: 90 000 plastikowych torebek, 35 000 jednorazowych kubków, 16 500 plastikowych butelek czy 166 500 plastikowych słomek. – To niezwykle istotne dane, bowiem problem zanieczyszczenia mórz i oceanów plastikiem już dawno doczekał się poważnego statusu. Obecnie szacuje się, że w oceanach pływa ok 400 mln ton plastikowych śmieci – podkreśla Olga Sarna.

To nie pierwszy tego typu kosz zamontowany w gdańskiej Marinie.

– Pierwszy kosz w okresie turystycznym wyławiał do 15 kilogramów dziennie. Musimy tu jednak podkreślić sezon od wiosny do wczesnej jesieni. To wtedy faktycznie, tych odpadów jest dużo, dużo więcej – tłumaczy Leszek Paszkowski, dyrektor Gdańskiego Ośrodka Sportu.

Pomysł na SEABINy narodził się w 2016 r. Od tego czasu zainstalowano ich 860 w 52 krajach.

A więcej na ten temat usłyszycie w rozmowie z Olgą Sarną, prezes Fundacji MARE. Posłuchaj:
Źródło: Podwodny kosz posprząta Bałtyk. „Rocznie zbierze nawet do półtorej tony śmieci”
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany