Młody kierowca został przesłuchany w prokuraturze i przyznał się do zarzucanych mu czynów. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty: spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym, kierowania pod wpływem alkoholu i bez uprawnień. Nastolatek miał prawie 2 promile alkoholu w organiżmie. Auto, którym się rozbił, należało do jego rodziny. Jak wszedł w posiadanie kluczyków nie wyjaśnił.
- W jego imieniu policja złożyła wniosek do prokuratury, by ta wystąpiła do sądu o wyznaczenie dla podejrzanego obrońcy z urzędu, który ma obrońcy z wyboru - wyjaśnia Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik gorzowskiej prokuratury.
i
Dochodzenie prowadzi międzyrzecka policja.
Przypomnijmy- z wtorku na środę [11.03] 17-latek, mając 2 promile alkoholu, wsiadł do BMW należącego do rodziny. Nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, podczas ucieczki ściął słup i uderzył w barierki. Uderzenie miało dużą siłę, bo część elementów znalazła się drzewie.
Polecany artykuł: