Spis treści
Nowe przywództwo w grupach i zacięta walka o przywileje
Monika Jarosińska nie kryje irytacji zachowaniem Ilony w programie. Uczestniczce wyraźnie nie odpowiada postawa koleżanki z zespołu.
- Ilona za bardzo nam matkuje. Jak byłam kapitanką, to nikomu nie zwracałam uwagi i nie mówiłam, co mają robić. Wkurza mnie to. Trochę babciuje - powiedziała Monika
Tym samym Monika Jarosińska przejęła funkcję kapitanki w różowej drużynie, natomiast liderką u zielonych została Mała Ania. Rywalizację o dostęp do luksusowego campu rozstrzygnęły zawody w strzelaniu z łuku. Wyrównany pojedynek doprowadził do remisu, wymuszając przeprowadzenie dogrywki polegającej na przeciąganiu liny. Aby osiągnąć wspólny cel, Mała Ania oraz Karolina zdołały się porozumieć, co w efekcie zapewniło zielonej ekipie upragnione zwycięstwo i awans do bardziej komfortowych warunków.
- Byłam dumna z Karoliny, że z podniesioną głową wśród drugiej drużyny, nie pokazała stresu. Jestem dumna - powiedziała Ilona o Karolinie.
Przeczytaj także: Szokujące wyznanie Natalisy w "Królowej Przetrwania". W tle wielka gwiazda polskiej sceny
Narastający konflikt między Moniką Jarosińską a Iloną Felicjańską
Uczestniczki "Królowej przetrwania" nie kryją już swojego niezadowolenia z zachowania Ilony. Wśród krytykujących zdecydowanie przoduje Monika, która wyraża się o niej w mocnych słowach.
- Po prostu jest głupia [...] Nie można popadać ze skrajności. Ona ma sprany łeb - powiedziała Monika o Ilonie.
Według Dominiki, specyfika zachowań osób po terapii odwykowej sprawia, że wejście Ilony do reality show mogło być błędem. Monika w trakcie konwersacji z Agnieszką wprost przyznała, że jest kompletnie zszokowana nowym obliczem Felicjańskiej, ponieważ pamięta ją jako zupełnie inną osobę.
- Monika, którą poznaję na nowo jest nieautentyczna [...] Trudno mi za jej krzykliwy charakter. Mogę być odpowiedzialna tylko za swoje zachowanie - powiedziała Ilona.
Zaskakujące wyznania Karoliny i nietypowe czułości Natalisy
W trakcie jednego z zadań kobiety zaczęły dyskutować o swoich intymnych doświadczeniach. Ku zaskoczeniu reszty grupy, Karolina przyznała się do przeszłego epizodu z inną kobietą. Zawodniczki doszły do wniosku, że dziennikarka jest dość zdystansowana i wykazuje ograniczoną ufność wobec otoczenia. Natalia postanowiła zareagować na te przemyślenia w niecodzienny sposób – najpierw lekko zanurzyła głowę Karoliny w jedzeniu, a następnie posunęła się do polizania jej twarzy.
- To było nie tylko głębokie, ale i wilgotne - powiedziała Karolina.
Nietypowy incydent spotkał się z rozbawieniem pozostałych dziewczyn, które głośno śmiały się z całej sytuacji.
- Myślę, że Karolina na mnie leci - śmiała się Natalisa.
Małgorzata Rozenek-Majdan wściekła z powodu złamania regulaminu
Zasady kolejnej konkurencji zakładały zbieranie elementów garderoby podczas przemieszczania się na pontonach, a następnie ubieranie ich na siebie. Uczestniczka, która zdobyła najwięcej rzeczy, zapewniała wygraną finansową dla swojej drużyny. W grze ukryte były także specjalne żetony, pozwalające na zdobycie nagród takich jak kontakt z bliskimi, immunitety czy siła podwójnego głosu podczas eliminacji. Rywalizowano w ustalonych parach:
- Dominika i Karolina
- Nicol z Sofi
- Agnieszka kontra Iza
- Monika w parze z Małą Anią
- Ilona przeciwko Natalii
W trakcie zmagań doszło do poważnego przewinienia. Monika Jarosińska zignorowała przepisy gry, poruszając się po dnie i w ten sposób przechwytując dwa żetony. Prowadząca program Małgorzata Rozenek-Majdan nie kryła oburzenia jej postawą i zdecydowała o natychmiastowym wykluczeniu uczestniczki z zadania. Mimo tej dyskwalifikacji, różowym i tak udało się zdobyć pieniądze.