Spis treści
Agnieszka Grzelak znów w grze. Jej wybór zszokował
Dzięki decyzji Natalii, Agnieszka powróciła do rywalizacji. Warunkiem jej powrotu było jednak wytypowanie uczestniczki, którą zastąpi w programie. Wybór padł na Maję Rutkowski, co oznaczało jej ostateczne pożegnanie z formatem.
- Moją strategią jest osłabienie statku matki. Jak osłabię statek matkę, to osłabię całość - powiedziała Agnieszka.
Różowa drużyna nie ukrywała ogromnego zaskoczenia. Zawodniczki nie przypuszczały, że Agnieszka odważy się wyeliminować tak mocne ogniwo przeciwnej ekipy.
Zadanie przy wodospadzie i luksusowa nagroda
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, najnowsze wyzwanie czekało na uczestniczki przy wodospadzie. Najpierw musiały dotrzeć na miejsce o własnych siłach, a następnie opuścić się na linach. Stawką był luksusowy obóz nad rzeką. Zasady były proste: punkt za samo zejście oraz dodatkowe oczko za pokonanie przeciwniczki. Nad bezpieczeństwem czuwał Dariusz Pachut, który osobiście demonstrował technikę pokonywania skalnej ściany.
- W moim świecie nie ma "nie dam rady", ale tu był paraliżujący strach - powiedziała Karolina Pajączkowska.
Iza, nieumiejąca pływać, na początku kategorycznie odmawiała udziału, obawiając się o swoje bezpieczeństwo. Ostatecznie jednak Darek Pachut przekonał ją do startu.
Rywalizacja odbywała się w następujących parach:
- Ilona zmierzyła się z Moniką, triumfowała Monika;
- Karolina pokonała Dominikę;
- Natalia okazała się lepsza od Izy;
- Nicol wygrała z Sofią;
- Agnieszka zwyciężyła w starciu z Małą Anią.
Ostatecznie to różowa drużyna zdobyła luksusowy obóz. Małgorzata Rozenek-Majdan nie kryła zachwytu postawą uczestniczek, doceniając odwagę każdej z nich przy zjeździe z dużej wysokości.
Szczerość Natalisy i żal Agnieszki
Przed wieczornym posiłkiem Agnieszka postanowiła oczyścić atmosferę. Wyraziła głęboki żal wobec zachowania innych dziewczyn, podkreślając, że czuje się niezrozumiana i niesprawiedliwie potraktowana. Z kolei Natalisa zdecydowała się na bardzo osobiste wyznanie.
- Jak miałam 5 lat, to wpisałam w internet "Du** Dody". A on był z Dodą, była spina itp. Nie wiem, skąd to się wzięło. Kiedyś byłam fanką Dody [...] Nie wiedziałam, czym jest biseksualność, nie rozumiałam początkowo tego. Na studiach w Warszawie poznałam dziewczynę, ona mi się spodobała, ja jej. Było wow - powiedziała Natalisa.
Z rozbawieniem przyznała też, że zastanawia się, czy nie wpadła w oko Karolinie, która rzekomo wymownie na nią spogląda.
Spotkanie z Darkiem Pachutem. Monika Jarosińska wspomina przeszłość
Wizyta Dariusza Pachuta podczas kolacji wyraźnie ożywiła uczestniczki. Szczególną uwagę na sportowca zwróciła Karolina, która wręcz peszyła się w jego obecności. W drodze powrotnej Darek zajrzał również do zielonej drużyny.
- Gdy cię zobaczyłam, to "Jezus Maria". Nie chcę tego mówić na głos. Ciągnie się to za mną. To, co spotkało mnie kilkanaście lat temu, spowodowało we mnie upadek poczucia mojej wartości - powiedziała Monika Jarosińska na jego widok.
Monika odniosła się do głośnego konfliktu ze znaną piosenkarką, który zmusił ją do czasowej emigracji i wciąż kładzie się cieniem na jej życiu.
- Trzeba pamiętać, że to, co nas spotyka, jest zawsze lekcją. Jeżeli będziemy to powtarzać, to jest głupota. Stajemy się lepsi i idziemy do przodu, albo nie - powiedział Pachut.
Małgorzata Rozenek-Majdan zaskakuje nowym zadaniem
Obie ekipy odwiedziła również prowadząca, Małgorzata Rozenek-Majdan. Jej polecenie było jasne: uczestniczki miały ocenić siebie nawzajem.
- Poproszę was o szczerość. Skala jest od 1 do 5 - powiedziała Małgorzata.
Prowadząca apelowała o rzetelne oceny zarówno koleżanek z własnej, jak i przeciwnej drużyny. Cel tego zadania pozostał tajemnicą aż do kolejnego wyzwania. Prawdziwe konsekwencje tej szczerości widzowie poznają w ósmym odcinku show.