Anna Korcz została słomianą wdową. Wyznała, z kim spotkał się jej mąż. Fani pękają ze śmiechu

2026-07-24 7:45

Anna Korcz podzieliła się w sieci zabawną historią o swojej obecnej sytuacji życiowej. Aktorka zdradziła, że nagle została słomianą wdową. Szybko wyjaśniła również powód nieobecności męża. Mężczyzna miał wyjechać w towarzystwie jej córki, co wywołało sporo uśmiechu wśród internautów.

Anna Korcz informuje, że została słomianą wdową

W ostatnich tygodniach Anna Korcz chętnie udostępnia w internecie urywki swoich przemyśleń i rozmów. Gwiazda zamieściła w sieci nowy materiał wideo, w którym z dużą dozą humoru opowiedziała o małżeńskiej relacji, a przy okazji wyznała, że została niespodziewanie słomianą wdową.

Pod opublikowanym nagraniem zamieściła dowcipny wpis na temat swojej sytuacji:

Ich nazwiska zna każdy. A pamiętasz ich imiona?
Pytanie 1 z 12
Jak ma na imię noblistka Szymborska?

Jestem młodą mężatką, spontanicznie po 19 latach narzeczeństwa, a już mój mąż zostawia mnie samą, czyniąc słomianą wdową i umawia się z kim…? Z moją córką!!! Czy powinnam się tym zainteresować??? 😂😂😂😂😂😂😂

– napisała aktorka na swoim profilu w serwisie Instagram.

Ślub z Pawłem Pigoniem to dla Anny Korcz ważny moment

Podczas wspomnianego nagrania aktorka Anna Korcz powróciła również myślami do ślubnej ceremonii z Pawłem Pigoniem. Artystka stwierdziła stanowczo, że zawarcie związku małżeńskiego miało dla niej ogromne znaczenie i zapewniło jej wyczekiwane poczucie stabilności.

Ja myślę, że ten ślub, ten drugi ślub z Pawłem był bardzo ważny dla mnie, dla takiego poczucia stabilizacji. I on nie był momentem, kiedy ja byłam rozedrgana i tak bardzo wszystko przeżywałam, bo jestem kobietą zasadniczą. Spełniam swoje postanowienia i ponieważ jestem osobą, nazwałabym siebie, za dużo myślącą - to nie znaczy, że mądrą - ale jednak muszę mieć czas, żeby przemyśleć całą masę rzeczy, żeby potem mieć na ten temat swoje zdanie

– opowiadała gwiazda.

Jak później podkreśliła, ona sama nie podchodziła do ślubu w skrajnie romantyczny sposób. Aktorka zastanawiała się jednak, czy jej ukochany opisałby ich wspólne doświadczenia w identycznym tonie.

Mąż Anny Korcz spędza czas z jej córką

Anna Korcz w żartobliwym tonie wytłumaczyła również, dlaczego określa siebie mianem "słomianej wdowy". Cała historia okazała się zabawną anegdotą z życia codziennego.

Bardzo przepraszam, że go dzisiaj nie ma, ale umówił się z moją córką. Powiedział, że woli z nią spędzić czas niż ze mną, no i wyjechał sobie z Zacisza, więc właśnie zostałam słomianą wdową. Przykro mi

– relacjonowała rozbawiona gwiazda.

Obserwatorzy aktorki błyskawicznie zrozumieli humorystyczny charakter jej wypowiedzi i żywo reagowali na opublikowany żart. Mimo że jej mąż wyjechał z córką, Anna Korcz z uśmiechem opowiada o swojej codzienności na platformach społecznościowych.

Anna Korcz o rozprawia o problemach dojrzałych aktorek. Nie ma dla nich ról