Spis treści
Tak autor hitu "Kroplą deszczu" spędza święta
Dla wielu artystów polskiej sceny czas świąteczny to rzadka okazja na złapanie oddechu i poświęcenie uwagi rodzinie. Podobne podejście prezentuje twórca popularnego utworu "Kroplą deszczu". Gabriel Fleszar przyznaje, że nadchodzące dni planuje przeżyć w domowym zaciszu, stawiając na spokój i relacje z najbliższymi.
"Jak zawsze rodzinnie - mówi w rozmowie z "Super Expressem". - To przede wszystkim czas spokoju i bycia razem. W dzisiejszych czasach bardzo trudno znaleźć moment tylko dla siebie i dla bliskich, dlatego takie dni są naprawdę ważne."
Gabriel Fleszar o świątecznych obrzędach. W jego domu to już przeszłość
Piosenkarz zaznacza, że wielkanocny czas w jego rodzinie pozbawiony jest silnego zabarwienia religijnego. Ponieważ dorastał poza strukturami konkretnego wyznania, większość świątecznych rytuałów traktował od zawsze jedynie jako formę kulturowej tradycji, a nie głębokie przeżycie duchowe.
Zobacz także: Nowa era Joanny Liszowskiej? Aktorka przeszła spektakularną metamorfozę
"Chodzenie ze święconką do kościoła było bardziej z przyzwyczajenia i tradycji - wspomina artysta. - Z czasem jednak w naszej rodzinie te zwyczaje trochę się rozmyły."
Nie oznacza to, że Wielkanoc jest w domu piosenkarza dniem jak co dzień. Ocalał jeden charakterystyczny zwyczaj, który Gabriel Fleszar kultywuje od lat - jest to bitwa na jajka.
"Zawsze jest moment, kiedy stukamy się jajkami - śmieje się muzyk. - To taka nasza mała tradycja, która przetrwała do dziś."
Ważnym elementem świątecznego wystroju są też specjalne pisanki. Niektóre z nich to cenne pamiątki przekazywane z pokolenia na pokolenie.
"Po dziadku, który był malarzem, odziedziczyłem pięknie ręcznie malowane pisanki. Są bardzo misternie wykonane i do dziś się zachowały. To dla mnie ogromna pamiątka"
Gabriel Fleszar traktuje ten okres w roku jako szansę na pobycie w samotności i wyciszenie się. Jak przyznaje, na co dzień brakuje mu czasu na refleksję z powodu licznych obowiązków oraz pracy zawodowej.
"Dzisiaj mamy bardzo mało czasu dla siebie. Dlatego ja wręcz walczę o takie chwile, wydzieram je z codzienności - mówi szczerze."
Kiedy w końcu ma chwilę dla siebie, wokalista poświęca się pracy przy komputerze. Zajmuje się produkcją muzyki, sprawdzając możliwości wirtualnych instrumentów i szukając nowych, oryginalnych dźwięków.
Zobacz także: Lucy z "Rancza" przeszła ogromną metamorfozę! Trudno uwierzyć, że to naprawdę ona!
"Te wszystkie wirtualne instrumenty zbierają się jak książki na półce. W końcu trzeba sobie powiedzieć: dość odkładania, usiądź i zacznij z tego korzystać - mówi w rozmowie z nami muzyk."