Spis treści
Grażyna Bukowska znów na szklanym ekranie. Tak przez lata zmieniła się legenda polskiej telewizji
Dla ogromnej rzeszy Polaków była prawdziwym symbolem programów informacyjnych emitowanych w latach 90. Grażyna Bukowska przez osiem lat była gospodynią "Wiadomości", gdzie relacjonowała najważniejsze wydarzenia z kraju i zagranicy. Jej profesjonalne podejście i spokojny ton głosu sprawiły, że zyskała status wielkiej gwiazdy. W uznaniu jej zasług dziennikarkę nagrodzono nawet prestiżową statuetką Wiktora. Z czasem postanowiła jednak opuścić mury Telewizji Polskiej i skupić się na nowym rozdziale w życiu. Teraz, po długiej przerwie, widzowie ponownie mieli okazję ją zobaczyć.
Zobacz też: Grażyna Bukowska ma 66 lat. Spadliśmy z krzeseł, gdy zobaczyliśmy jej foty. Za Chiny jej nie poznacie!
Grażyna Bukowska wraca przed kamery. Gwiazda zagościła w popularnej śniadaniówce
W czwartek w studiu "Dzień Dobry TVN" gościły trzy doskonale znane widzom twarze: Grażyna Bukowska, Agata Młynarska i Jolanta Fajkowska. Byłe gwiazdy polskiej telewizji wspominały czasy pracy przy Woronicza i opowiadały o ówczesnych realiach, które diametralnie różniły się od tego, jak branża wygląda dziś. Spotkanie obfitowało w anegdoty, uśmiechy i nostalgiczne powroty do przeszłości.
Bukowska przypomniała widzom, że swoją karierę w mediach rozpoczęła już w 1979 roku. Dostała wówczas szansę prowadzenia formatu "Dzień dobry w kręgu rodziny". Jak sama stwierdziła, program przypominał współczesne magazyny śniadaniowe, choć nadawano go w godzinach popołudniowych. Co ciekawe, o angaż ubiegała się podczas konkursu, w którym w jury zasiadał sam Mariusz Walter.
Do prowadzenia tego programu zrobiono wielki konkurs, którego jurorem był nie kto inny, a Mariusz Walter. Wybrał mnie i mojego partnera, Andrzeja Zwierzyńskiego. Myśmy byli kompletnymi debiutantami i może dlatego w ogóle się nie denerwowaliśmy, naprawdę - wspominała na antenie.
Później Bukowska dołączyła do redakcji "Wiadomości", gdzie obowiązywały znacznie bardziej rygorystyczne zasady niż w formatach rozrywkowych. Jak przyznała prezenterka, niekiedy zazdrościła koleżankom z innych programów większej swobody działania. Nawet w tak poważnym serwisie informacyjnym zdarzały się jednak sytuacje, w których trudno było powstrzymać salwy śmiechu.
Ja byłam osobą z "Wiadomości", więc chcąc nie chcąc musiałam zachowywać format, który był konieczny do newsowego programu, ale bywały takie momenty, kiedy wszystko zbliżało się do tego, że ten format się za chwilkę zawali, bo umrzemy ze śmiechu - opowiadała.
Dziennikarka wróciła też pamięcią do współpracy z Grzegorzem Miecugowem, z którym miała okazję prowadzić program informacyjny. Z jej relacji wynika, że koledze z pracy zdarzały się zabawne przejęzyczenia lub kłopoty z dykcją, co skutecznie bawiło pozostałych członków ekipy.
W 2001 roku Grażyna Bukowska pożegnała się z redakcją publicystyki Telewizji Polskiej. Rok później poprowadziła jeszcze z Tadeuszem Sznukiem pierwsze wydanie "Pytania na śniadanie", ale ostatecznie zrezygnowała z regularnej obecności na antenie. W kolejnych latach dziennikarka stanęła na czele kanału Discovery Historia i związała się z branżą public relations, m.in. pracując jako rzecznik prasowy koncernu Chevron.