Gwiazdy, które odeszły w 2026 roku. Pożegnaliśmy Dykiel, Frycza i Szymaniaka. A to niestety nie koniec

Trwający rok 2026 przyniósł już wiele bolesnych strat w świecie kultury i mediów. W lutym odeszli Bożena Dykiel oraz Edward Linde-Lubaszenko, sierpień przyniósł śmierć Jana Frycza, a we wrześniu zmarł mający zaledwie 39 lat Adrian Szymaniak. Lista znanych osób, które pożegnaliśmy w ostatnich miesiącach, jest jednak znacznie dłuższa.

Wszystkich Świętych 2026. Wspominamy zmarłych polskich artystów, w tym Bożenę Dykiel i Jana Frycza

Początek listopada i przypadające wtedy Święto Zmarłych to szczególny moment na wspomnienie osób, które odeszły. W tym roku fani oraz pogrążone w żałobie rodziny będą wracać myślami do wielu popularnych postaciach. Choć większość kojarzyła ich głównie z pierwszych stron gazet, prywatnie byli oni przede wszystkim kochanymi rodzicami, dziadkami i wspaniałymi ludźmi dla swoich bliskich.

W 2026 roku polski świat kultury poniósł ogromne straty.

Jedną z nich była 77-letnia Bożena Dykiel, którą publiczność przez lata oglądała jako Marię Ziębę w serialu "Na Wspólnej", a dekady wcześniej pokochała za rolę Kasi w filmie "Wesele" z 1972 roku. Zmagająca się od dawna z problemami kardiologicznymi aktorka zmarła 12 lutego. Kilka dni wcześniej, 8 lutego, odszedł 86-letni Edward Linde-Lubaszenko. Wybitny pedagog szkolący młodych artystów miał w dorobku około 70 ról filmowych, a prywatnie był ojcem cenionego aktora i reżysera Olafa Lubaszenki. Jego pogrzeb odbył się 24 lutego na warszawskich Powązkach Wojskowych, a zaledwie dzień później w bliskim sąsiedztwie spoczęła Bożena Dykiel.

Wiosną napłynęły kolejne smutne wieści. Mieszkający w Domu Artysty w Skolimowie Wojciech Morawski, współzałożyciel legendarnej grupy Perfect, zmarł 3 kwietnia w wieku 76 lat. Muzyk od dłuższego czasu zmagał się z ciężką chorobą, a na jego leczenie organizowano nawet specjalną zbiórkę. W kolejnym miesiącu, dokładnie 12 maja i zaledwie 13 dni po swoich 79. urodzinach, odeszła Stanisława Celińska. Uwielbiana za rolę w serialu "Alternatywy 4" artystka mimo wieloletnich kłopotów ze zdrowiem pozostała aktywna zawodowo do samego końca i zagrała swój ostatni koncert dwa tygodnie przed śmiercią.

Czerwiec przyniósł pożegnanie 89-letniego Janusza Michałowskiego. Aktor doskonale znany widzom z tak kultowych produkcji jak "Vabank" czy "Seksmisja" zmarł 11 czerwca. Jedenaście dni później został pochowany u boku swojej żony Izabelli Cywińskiej, która odeszła pod koniec 2023 roku. Z kolei 30 lipca w Wejherowie w wieku 87 lat zmarła Iga Cembrzyńska. Jedna z najbardziej wszechstronnych artystek okresu PRL-u przeżyła swojego ukochanego męża Andrzeja Kondratiuka o dekadę. Była dla niego prawdziwą muzą, a po jego stracie całkowicie wycofała się z życia publicznego.

W nocy 11 sierpnia po długiej chorobie zmarł 75-letni Andrzej Beya-Zaborski. Widzowie zapamiętali go jako komendanta policji z popularnej serii "U Pana Boga...", a także z ról teatralnych, serialowych oraz występów w filmach Wojciecha Smarzowskiego. Cztery dni później polska kultura straciła 72-letniego Jana Frycza, cenionego aktora teatralnego i gwiazdora produkcji "Ślepnąc od świateł". Choć artysta walczył z chorobą nowotworową, nie przerywał przygotowań do kolejnego spektaklu, poświęcając wolne chwile rodzinie. Osierocił sześcioro dzieci.

Dokładnie tego samego dnia, 15 sierpnia, w wieku 92 lat odeszła Joanna Rawik. Przyczyną śmierci piosenkarki i aktorki były kwestie naturalne wynikające z jej zaawansowanego wieku. Artystka przed laty zdobyła ogromną popularność za sprawą swojego charakterystycznego, niskiego głosu oraz przeboju "Nie chodź tą ulicą".

Wrzesień przyniósł tragiczną wiadomość o śmierci 39-letniego Adriana Szymaniaka. Uczestnik programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" osiem lat temu poznał na planie produkcji swoją przyszłą żonę Anitę, z którą stworzył szczęśliwą rodzinę. Mężczyzna przegrał walkę z nowotworem mózgu na początku września, mimo determinacji i prowadzonej zbiórki pieniędzy na kosztowne leczenie. Pozostawił pogrążoną w żałobie żonę oraz dwoje dzieci.

Na początku kolejnego miesiąca, 3 października, w wieku 55 lat zmarł Przemysław Branny. Uroczyste pożegnanie aktora i wokalisty odbyło się kilka dni później w Krakowie. Jego działalność artystyczna trwała trzy dekady, a największą rozpoznawalność przyniosły mu występy w oratoriach Piotra Rubika.

Zagraniczne gwiazdy zmarłe w 2026 roku. Odeszli Chuck Norris, Dolly Parton i James Van Der Beek

Bolesne straty w 2026 roku dotknęły nie tylko polską scenę, ale również światowy show-biznes. Już 11 lutego w wieku zaledwie 48 lat zmarł James Van Der Beek, który przez kilka lat walczył z rakiem jelita grubego. Postępująca choroba drastycznie zmieniła wygląd aktora na oczach wiernych fanów, pamiętających go doskonale z serialu "Jezioro marzeń". Artysta osierocił sześcioro dzieci i pozostawił żonę.

Wiosną świat obiegła informacja o nagłej śmierci 86-letniego Chucka Norrisa. Gwiazdor kultowego serialu "Strażnik Teksasu" zmarł 19 marca, zaledwie kilka dni po swoich urodzinach. Informację o zgonie aktora poprzedziły doniesienia medialne dotyczące niespodziewanego incydentu medycznego z jego udziałem.

Z kolei 25 sierpnia walkę z chorobą nowotworową przegrała 80-letnia Dolly Parton. Słynna artystka do ostatnich chwil zachowywała swój charakterystyczny uśmiech i pogodę ducha. Piosenkarka pozostawiła po sobie nie tylko niezliczoną liczbę muzycznych przebojów, ale również ogromny dorobek filantropijny, na który za życia przekazała miliony dolarów.

Poruszające słowa księdza na pogrzebie Stanisławy Celińskiej