Spis treści
Kolejne bulwersujące wybryki Daniela Martyniuka oraz jego działalność w sieci sprawiają, że użytkownicy internetu masowo komentują sytuację jego rodziny. Wśród licznych opinii pojawiła się sugestia dotycząca ubezwłasnowolnienia Daniela. Pojawia się pytanie, czy jego żona Faustyna bierze pod uwagę takie rozwiązanie, aby pomóc ojcu małego Floriana?
Do tych spekulacji Faustyna Martyniuk odniosła się w wywiadzie dla portalu Kozaczek.pl. Kobieta przyznała wprost, że zupełnie nie pojmuje źródła tego typu propozycji.
Ja w ogóle nie wiem, czy ci ludzie wiedzą, jak ciężko jest doprowadzić do takiego ubezwłasnowolnienia człowieka. Daniel jest osobą inteligentną, świadomą, nie rozumiem w ogóle skąd ten pomysł.
Faustyna Martyniuk o ubezwłasnowolnieniu i terapii Daniela Martyniuka
Żona Daniela przypuszcza, że autorom takich pomysłów zależy na tym, aby w ten sposób prościej było skierować go na terapię.
No ale on chyba powiedział publicznie, że na tę terapię chodzi, że się stara, że chce. Nie rozumiem więc pomysłu, nie?
Rozmawiający z Faustyną Martyniuk dziennikarz argumentował, że z filmów oraz publikacji o gwiazdach z USA można dowiedzieć się o podobnych praktykach. Tamtejsze rodziny, odbierając prawa osobom chorym oraz uzależnionym, zmuszają je do leczenia, ponieważ takie działanie ma przynieść im realną pomoc.
Żona Daniela Martyniuka ucina porównania do amerykańskich gwiazd
Ale nie jesteśmy w Ameryce. Ważny jest cel. Rozumiem, że chodzi o to, aby doprowadzić osobę na terapię. Jak wspomniałam, Daniel sam otwarcie mówi, że korzysta