Spis treści
Julia Majchrzak i Lorenzo wygrywają brytyjskie "Love Island"
Uczestniczka dołączyła do miłosnego reality show na etapie Casa Amor i od razu zaskarbiła sobie sympatię publiczności. Widzowie docenili nie tylko jej atrakcyjny wygląd, ale przede wszystkim bezkompromisową szczerość. Brytyjczycy z fascynacją obserwowali styl bycia Julki, choć jej ogromna bezpośredniość wywołała szok u części mieszkańców willi. Skutkowało to między innymi drobnym konfliktem z Lolą, która regularnie szukała pretekstów do kłótni z naszą rodaczką.
Ostatecznie wielka sympatia fanów przełożyła się na triumf – Julia w parze z Lorenzo zwyciężyli w finale całej produkcji. Krótko po tym telewizyjnym sukcesie celebrytka pochwaliła się w sieci kolejnym ważnym krokiem, informując o zdobyciu podwójnego obywatelstwa i paszportu. Sukces ten podsumowała wymownym zdaniem: „Urodzona i wychowana jako Polka, teraz z dumą również Brytyjka”.
Początki życia w UK. Julia Majchrzak w wywiadzie dla VOX FM
Przez dłuższy czas zwyciężczyni programu unikała opowiadania o swojej drodze życiowej przed udziałem w show. Kulisy przeszłości zdecydowała się odsłonić dopiero w szczerej rozmowie przeprowadzonej dla VOX FM. Wyznała tam, że przyszła na świat w Warszawie i to właśnie w polskiej stolicy spędziła zdecydowaną większość swoich młodzieńczych lat.
- Cała moja rodzina pochodzi z Polski, mam też młodszego brata. W Warszawie skończyłam szkołę i dopiero mając 19 lat zaczęłam na poważnie zastanawiać się, co chcę robić dalej. Nigdy nie byłam osobą, która miała całe życie dokładnie zaplanowane. W tamtym czasie rozstałam się z chłopakiem i poczułam, że to dobry moment, żeby zacząć nowy etap. Zawsze byłam bardzo ciekawa świata, szczególnie Europy Zachodniej i tego, jak wygląda życie poza Polską. Moi rodzice zawsze zachęcali mnie do odwagi, samodzielności i próbowania swoich sił za granicą, więc miałam z ich strony ogromne wsparcie - powiedziała Julia dla VOX FM.
Ostatecznie złożyła dokumenty aplikacyjne, aby podjąć studia w Wielkiej Brytanii.
- Dostałam się i po prostu wyjechałam. Studiowałam finanse i zarządzanie przez trzy lata i ukończyłam studia z wyróżnieniem, uzyskując First Class Honours. Duża część tego okresu przypadła na pandemię COVID-19, więc był to dość nietypowy czas na rozpoczynanie dorosłego życia w innym kraju. Jedna decyzja pociągnęła za sobą kolejną i tak właściwie zaczęło się moje życie w Wielkiej Brytanii - powiedziała.
Trudne momenty Julii Majchrzak na emigracji
Szybko się zaaklimatyzowała, jednak początkowy okres pobytu na brytyjskiej ziemi nastręczał sporo trudności.
- Początki w Anglii były trudne, bywały momenty, gdy czułam się bardzo samotna. Wyjechałam sama i musiałam budować życie od zera. Na studiach poznałam jednak innych Polaków, z którymi do dziś utrzymuję bliski kontakt, dzięki czemu było mi zdecydowanie łatwiej odnaleźć się w nowym miejscu. Przez pandemię i naukę zdalną wiele osób wyjeżdżało, ale ja zostałam w akademiku i dokończyłam naukę. Miałam chwile zwątpienia, ale moi rodzice zawsze powtarzali, że nie wolno się poddawać i trzeba dokończyć studia. Ja też nie lubię zostawiać spraw niedokończonych, więc chciałam zdobyć ten dyplom i udało się - powiedziała Julia dla VOX FM.
Po odebraniu dyplomu poszła do tradycyjnej pracy, wynajęła lokum i wiodła stabilne życie. Miała świadomość, że musi utrzymać się samodzielnie, bo bez tego czekałby ją powrót do ojczyzny.
- Jedna posada prowadziła do kolejnej - wszystko wokół branży finansowej. W Londynie przepracowałam kolejne trzy lata, więc łącznie spędziłam tam już 6-7 lat. Ostatniej zimy zaczęłam się jednak zastanawiać, co dalej. Nie mam partnera, a dotąd wszystko robiłam bardzo konwencjonalnie: szkoła, studia, praca. Byłam ciekawa, czy mogłabym zrobić coś zupełnie szalonego, czego nigdy wcześniej nie próbowałam. Bez większego zastanawiania się wysłałam zgłoszenie do brytyjskiej edycji „Love Island” - dostałam się! - powiedziała Julia Majchrzak.
Niedawno pochwaliła się w mediach oficjalnym brytyjskim obywatelstwem. Choć cała procedura trwała latami, celebrytka czuje olbrzymią dumę ze swojej wielkiej wytrwałości i samozaparcia.
- Zajęło to łącznie około 7-8 lat. Zależało mi na tym, by ukoronować ten czas i ciężką pracę, którą włożyłam w naukę i życie w Wielkiej Brytanii. Co ciekawe, wniosek o paszport złożyłam dokładnie w tym samym czasie, gdy aplikowałam do „Love Island”. Wszystko ułożyło się idealnie: wygrałam program, a zaraz potem otrzymałam pozytywną decyzję o przyznaniu obywatelstwa i wzięłam udział w oficjalnej ceremonii. Dziś mam fizyczny dowód wykonanej pracy i jestem z tego bardzo dumna - podsumowała.
Kolejne fragmenty rozmowy zostaną opublikowane już niebawem na naszych stronach.