Tak wygląda relacja Zuzi Małaj po Hotelu Paradise. Krystian u niej zapunktował

Zuzia Małaj to finalistka 12. edycji programu „Hotel Paradise” emitowanego w stacji TVN7. Jej relacja z Krystianem Piotrakiem wywołała spore emocje wśród widzów i rozwijała się po zakończeniu show. Mężczyzna zaskoczył uczestniczkę miłym gestem po powrocie do Polski, co zdradziła w niedawnym wywiadzie.

Historia Zuzi Małaj w programie „Hotel Paradise”

Zuzia Małaj zdobyła dużą rozpoznawalność jako uczestniczka 12. edycji programu „Hotel Paradise”. Dołączyła do ekipy w 31. odcinku, lecz w krótkim czasie zintegrowała się z innymi, a w szczególności z Magdą Biegalską. Widzowie docenili jej autentyczność, gotowość do wsparcia oraz wrażliwość, a wielu uważało ją za najpiękniejszą kobietę tej odsłony show. W programie zainteresowała się Krystianem Piotrakiem. Ich relacja rozwijała się na tyle pomyślnie, że dotarli wspólnie do finału. Ostatecznie inni uczestnicy pozbawili ich możliwości wzięcia udziału w rywalizacji na Ścieżce Lojalności.

Relacja Zuzi i Krystiana po „Hotelu Paradise”

Zuzia Małaj otwarcie przyznawała, że udział w telewizyjnym show był dla niej okazją do znalezienia miłości. W rozmowie z VOX FM zdradziła kulisy powstawania więzi z Krystianem Piotrakiem. Opowiedziała, jak od pierwszych chwil rodziło się między nimi uczucie.

– Pozytywnie zadziałał na mnie cały ten klimat, emocje, a nawet stres związany z tym, że byłam uczestniczką dochodzącą. Bardzo szybko przywiązałam się do Krystiana i się w nim zauroczyłam. Pierwszego dnia sporo rozmawialiśmy i wzbudził moje zainteresowanie, a drugiego poczułam już kultowe „motylki w brzuchu”. Wiedziałam, że chcę go lepiej poznać i budować z nim bliższą relację. Wszystko potoczyło się bardzo intensywnie. Myślę, że wpływ na to miał fakt, iż byłam sama wśród obcych osób. Brak kontaktu z bliskimi w tak trudnym doświadczeniu sprawił, że te emocje szybko się we mnie skumulowały – powiedziała Zuzia.

Hotel Paradise 13 pełny zaskoczeń 

Po opuszczeniu Azji i powrocie do kraju para rozdzieliła się na chwilę, udając się w swoje rodzinne strony. Krystian postanowił jednak miło zaskoczyć swoją telewizyjną partnerkę.

– Obawiałam się, że po powrocie do normalnego życia to uczucie po prostu zgaśnie. Bałam się zderzenia z codziennością i obowiązkami. Byłam pewna, że Krystian w programie niczego nie udawał, ale miała z tyłu głowy swoje dawne, negatywne doświadczenia. W Warszawie często bywa tak, że relacja rozwija się świetnie, po czym druga osoba nagle znika bez słowa albo stwierdza, że to jednak nie to. Na szczęście zaczęliśmy się po prostu normalnie spotykać. Tuż po powrocie daliśmy sobie tydzień na czas z rodziną i przyjaciółmi - ja pojechałam do Lublina, ale cały czas mieliśmy kontakt telefoniczny. Gdy spotkaliśmy się po tym tygodniu, czułam się dokładnie tak samo, jak w programie. Krystianowi było trochę trudniej odnaleźć się w nowej rzeczywistości, bo spędził w Tajlandii półtora miesiąca, a ja tylko dwa tygodnie. Ja rok wcześniej byłam przez trzy miesiące animatorką w Grecji, więc miałam już za sobą doświadczenie dłuższych wyjazdów. Na pierwszą randkę Krystian zabrał mnie do mojej ulubionej restauracji i przyjechał z kwiatami, co było niezwykle urocze – powiedziała Zuzia.

Uczestniczka „Hotelu Paradise” nie kryła, że takie podejście bardzo jej zaimponowało.

– Jest świetnie wychowanym mężczyzną. Mam wrażenie, że wielu współczesnych facetów zachowuje się jak „księżniczki”, za którymi to kobieta musi biegać. Krystian to przy nich prawdziwy dżentelmen, a dla mnie takie gesty są wyrazem prawdziwej męskości. Uważam, że każda kobieta zasługuje na takie traktowanie.