Spis treści
- Mariusz z programu "Rolnik szuka żony" rozczarowany postawą kandydatki
- Karol zawstydzony w "Rolnik szuka żony". Uczestniczka całkowicie go zagadała
- Łukasz z "Rolnik szuka żony" w centrum uwagi. Dostał od kandydatki szarlotkę
- Justyna z "Rolnik szuka żony" obdarowana prezentem. Zaskoczyły ją pluszowe świnki
- Lider "Rolnik szuka żony" Wiktor w szoku. Kandydatka Gabriela skończyła pięć szkół
Mariusz z programu "Rolnik szuka żony" rozczarowany postawą kandydatki
Spotkania Mariusza rozpoczęły się od akcentów kulinarnych, ponieważ Andżelika postanowiła sprawdzić jego wiedzę o gotowaniu. Wywołała uśmiech na twarzy mężczyzny nietypowym pytaniem o to, jakim składnikiem rosołu chciałby zostać.
„Zaskoczyła mnie trochę tym pytaniem. Trochę nie takie do tej sytuacji” - wyznał rolnik.
Uczestnik odparł ostatecznie, że widziałby siebie jako pieprz, na co jego rozmówczyni błyskawicznie zareagowała, wybierając dla siebie pietruszkę. Mężczyzna krytycznie ocenił mało konkretne pytania ze strony Andżeliki, jednak już kolejna rozmówczyni doprowadziła go do łez wzruszenia.
„Napisałaś swój list od serca. Wiesz, co chcesz. Zainteresowało mnie to – powiedział Mariusz Marcie.”
Niestety, weryfikacja na żywo sprawiła, że uczestnik zrezygnował z dalszego rozwijania tej relacji. Podobny los spotkał Patrycję, która zaintrygowała go w korespondencji, ale podczas randki sprawiała wrażenie mocno zdystansowanej.
„Nie poczułem czegoś takiego między nami” - podsumował krótko.
Prawdziwe zaskoczenie wywołała kobieta ukrywająca fakt posiadania pełnoletniego syna, o czym wolała opowiedzieć dopiero podczas spotkania twarzą w twarz. Gospodarz poczuł się tym mocno zdezorientowany, zaznaczając, że wolałby poznać tak istotne informacje znacznie wcześniej.
Bardzo dobre wrażenie pod kątem wizualnym zrobiła na nim Weronika, z którą błyskawicznie znalazł wspólny język w kwestii światopoglądu oraz planów na nadchodzące lata. Chociaż Wiktoria również wywołała u niego zachwyt, rolnik wyraził obawy dotyczące jej licznych codziennych obowiązków, zastanawiając się, czy przy takim tempie życia w ogóle znalazłaby dla niego wolny czas. Ostatnia z kandydatek, Paulina, jak się okazało, mieszka zaledwie piętnaście kilometrów od gospodarstwa Mariusza. Kobieta otwarcie podkreślała w swoim liście ogromne podobieństwa między nimi, nie kryjąc zdumienia, że nigdy wcześniej nie wpadli na siebie w okolicy.
„List napisany z serca, szczery – powiedział Mariusz do Pauliny.”
Uczestniczka pisała do niego swoje przemyślenia prosto z trasy, ponieważ akurat podróżowała, co wywołało u rolnika niezwykle szeroki uśmiech radości. Mężczyzna nie miał najmniejszych wątpliwości przy ocenie tej konkretnej randki, stawiając sprawę niesamowicie jasno.
„Paulina była i jest moją faworytką – powiedział Mariusz.”
Karol zawstydzony w "Rolnik szuka żony". Uczestniczka całkowicie go zagadała
Karol nie potrafił ukryć ogromnego zachwytu po spotkaniu z Julią, z którą natychmiast połączyło go wspólne zamiłowanie do muzyki. Kobieta zadeklarowała wielką chęć uczestniczenia w koncertach rolnika, który amatorsko gra na trąbce. W trakcie rozmowy wyszło również na jaw, że jej kierunek studiów może przynieść realne korzyści przy wspólnym prowadzeniu gospodarstwa.
„Jestem pod wielkim wrażeniem. Dziewczyna energiczna. Fajnie potoczyła się rozmowa. Słów brakuje. Chciałbym ją poznawać na dalszym etapie – powiedział Karol o Julii.”
Jego reakcja jasno wskazuje na ogromny potencjał tej budującej się znajomości.
Zupełnie inny przebieg miało spotkanie z trzecią kandydatką na partnerkę, Natalią, która kompletnie zdominowała konwersację.
„Jak ja dużo mówię, to ona zaczęła mnie przebijać. Mam mieszane uczucia co do Natalii – powiedział Karol.”
Wymowny komentarz rolnika obnażył jego wyraźny dystans do tak gadatliwej kobiety.
Łukasz z "Rolnik szuka żony" w centrum uwagi. Dostał od kandydatki szarlotkę
Pracująca na co dzień jako pielęgniarka Anna nie kryła swojego zachwytu wyglądem Łukasza, podczas gdy jemu bardzo spodobała się sylwetka uczestniczki zaprezentowana w telewizyjnym formacie.
„Fajna, dużo mówiła. Widać, że ma coś do zaoferowania. Fajna – powiedział Łukasz.”
Z kolei inna zaproszona kobieta, Natalia, przyjechała na miejsce z wyjątkowym podarunkiem, wręczając mu własnoręcznie upieczoną dla niego szarlotkę.
„Jak nie lubisz, to i tak musisz zjeść (…) Zgłosiłam się do "Rolnik szuka żony", żeby nie trafić do "Sanatorium miłości" – śmiała się kobieta.”
Mężczyzna z nieskrywaną aprobatą docenił tak błyskotliwe poczucie humoru swojej gościni.
„Kocham zwierzęta – powiedziała Aneta.”
Niezwykle interesującym zbiegiem okoliczności był fakt, że absolutnie wszystkie kandydatki doceniły nietypowy zwyczaj Łukasza polegający na nadawaniu ludzkich imion swoim zwierzętom.
„Masz Magdę w stadzie? Nie? To możesz wziąć mnie i będę w twoim stadzie – zaśmiała się jedna z nich.”
Kolejną rozmówczynią była Agnieszka, która rok wcześniej wzięła rozwód i otwarcie przyznała, że pragnie założyć nową rodzinę, jednocześnie kontynuując karierę w swoim zawodzie. Młody rolnik natychmiast ujął tę uczestniczkę swoim bezpośrednim sposobem bycia, a ona zaplusowała u niego świetną pamięcią, ciętymi żartami i mocnym charakterem. Ostatnia kandydatka, Aneta, sporządziła swój miłosny list podczas powrotu z wakacji na wyspie Korfu, snując piękne marzenia o spokojnym życiu na wsi.
„Kocham koguty, to moje dzieciństwo – śmiała się.”
Justyna z "Rolnik szuka żony" obdarowana prezentem. Zaskoczyły ją pluszowe świnki
Justyna od samego początku trwania programu jasno komunikowała, że poszukuje u potencjalnych partnerów bardzo konkretnych cech, nie tylko związanych z samym charakterem, ale również z fizjonomią. Szczególną uwagę przykuł do siebie jeden z mężczyzn, który zaimponował jej przemyślanym listem oraz wysokim wzrostem. Kandydaci odbyli poważną rozmowę o życiowych wartościach.
„Najważniejsza jest dla mnie rodzina – powiedział Michał.”
Rolniczka odebrała to wyznanie niezwykle pozytywnie, podobnie jak spotkanie z kolejnym adoratorem, Dominikiem.
„To chłopak najbliższy do mojego typu mężczyzny – skomentowała Justyna.”
Zalotnik zorganizował specjalnie dla niej profesjonalną sesję zdjęciową, jednak całkowicie przypadkowo zostawił w przesyłce sklepowy paragon z ceną, co spotkało się z olbrzymim zaskoczeniem, a zarazem salwą śmiechu ze strony gospodyni.
Rozbawienie u dziewczyny wywołał również kolejny z nadesłanych listów, który w swoim podniosłym tonie przypominał płomienne wyznanie miłosne, a jego autor rozpoczął wiadomość od słów „moja najdroższa”. Uczestniczka otrzymała w ramach niespodzianki dużą pluszową świnkę, która po otwarciu skrywała w swoim wnętrzu kolejne, miniaturowe zabawki w identycznym kształcie. Ten oryginalny i nietuzinkowy podarunek mocno zaintrygował Justynę.
Lider "Rolnik szuka żony" Wiktor w szoku. Kandydatka Gabriela skończyła pięć szkół
Biorąca udział w randkowym formacie Gabriela nie ukrywała silnego zauroczenia Wiktorem, które tylko przybrało na sile podczas bezpośredniego spotkania na żywo. Młody rolnik był z kolei pod ogromnym wrażeniem faktu, że jego rozmówczyni może pochwalić się ukończeniem aż pięciu edukacyjnych szczebli.
„Gimnazjum, podstawówkę, zawodówkę, liceum zaoczne, technikum zaoczne – powiedziała Gabriela.”
Kobieta stanowczo podkreśliła, że jej największym pragnieniem jest stworzenie stabilnego związku oraz doczekanie się dzieci.
„Najważniejsze, żeby siebie nawzajem kochać – powiedziała Gabriela.”
Z kolei inna z zaproszonych dziewczyn nie miała pełnego przekonania do Wiktora, licząc na to, że ten skupi swoją pełną uwagę wyłącznie na niej. Mimo że oficjalnie jest główną faworytką gospodarza, chłopak woli cierpliwie poczekać na rozwój wydarzeń podczas prawdziwej randki.
Kolejną z omawianych kandydatek była Gosia, która otwarcie deklarowała chęć znalezienia wyważonego partnera, ceniącego sobie życiowy spokój i bliskość natury. Właściciel gospodarstwa wpatrywał się w nią z nieukrywanym zauroczeniem podczas całej konwersacji.
„Cieszę się, że przyjechałaś – powiedział Wiktor do Gosi.”
Na sam koniec spotkań zapoznawczych z paniami rolnik ze stuprocentową szczerością przyznał, że ma już w głowie wytypowane faworytki.