Spis treści
Gessler nakazała posprzątać kuchnię. Padły mocne słowa
Program "Kuchenne rewolucje" od wielu sezonów obnaża brutalną prawdę o polskiej gastronomii, a Magda Gessler regularnie musi radzić sobie z fatalną organizacją i brudem. W nowym, 33. sezonie uwaga skupiła się na łódzkiej restauracji Pomodoro. Choć właściciele marzyli o serwowaniu doskonałych włoskich dań, to rzeczywistość, jaką zastała znana restauratorka, okazała się przerażająca. Zapowiada się niezwykle burzliwy odcinek, a zachowanie jednego z członków załogi prawdopodobnie przebije nawet skandaliczny stan kuchni.
Włoskie specjały to synonim świeżości i dbałości o detale, jednak w łódzkim lokalu Magda Gessler musiała skupić się na absolutnych podstawach. Kuchnia okazała się tak brudna, że kiedy przetarła blat ściereczką, nie mogła powstrzymać oburzenia. Głośno i wyraźnie podkreśliła, że w lokalu panuje skandaliczny bałagan.
Słynna gwiazda stacji TVN dała załodze ultimatum: mieli zaledwie jedną noc na dokładne wysprzątanie całego zaplecza. Niestety, okazało się, że polecenie to przerosło możliwości i chęci personelu, co doprowadziło do kolejnego, poważnego zgrzytu w programie.
Pracownik wprost odmówił sprzątania. Kamery wszystko nagrały
Kiedy właściciel lokalu zorientował się, że praca stoi w miejscu i nikt nie kwapi się do sprzątania, postanowił zainterweniować. Zapytał wprost, dlaczego personel ignoruje polecenia Magdy Gessler. Odpowiedź, jaka wtedy padła, była krótka, ale zszokowała wszystkich zgromadzonych.
Bo mi się nie chce - usłyszał.
Taka riposta w obliczu ratowania upadającego biznesu wydaje się wręcz nieprawdopodobna. Sukces każdej restauracji opiera się przecież nie tylko na dobrym menu, ale przede wszystkim na zaangażowanym i zgranym zespole. Nawet najlepsze pomysły Magdy Gessler mogą spalić na panewce, jeśli pracownicy nie wykażą najmniejszych chęci do poprawy i ciężkiej pracy.