Muzea Gdynia

i

Autor: gdynia.pl

Gdyńskie muzea schodzą do podziemia. Tomasz Miegoń: „To przestrzeń, której potrzebowaliśmy”

2022-02-07 10:10

Ponad 750 mkw mają dodatkowo do dyspozycji Muzeum Marynarki Wojennej i Muzeum Miasta w Gdyni. To dzięki podziemnej zabudowie, którą udało się zrealizować m.in. pod parkingiem jednej z instytucji. - Wielka dziura zamieniła się w przestrzeń, której od wielu lat bardzo potrzebowaliśmy - mówi Tomasz Miegoń, dyrektor Muzeum Marynarki Wojennej.

Nowa inwestycja, realizowana przez MMW, będzie działać na mocy porozumienia, zawartego pomiędzy muzeami. Umowa bezpłatnego użyczenia powierzchni na rzecz MMG zawarta została na 10 lat.

- Muzeum Miasta Gdyni jest instytucją miejską, my podlegamy ministerstwu obrony narodowej, a jednak czujemy się istotnym elementem gdyńskiego i wybrzeżowego obszaru kultury. I dlatego ta współpraca jest naturalna. Dowodem na to jest to, że na dziesięć lat bezpłatnie użyczamy powierzchni magazynowych, a to jest ponad 250 metrów kwadratowych dla Muzeum Miasta Gdyni. Dowodem tego jest, że Rada Miasta Gdyni jakiś czas temu podjęła uchwałę przyznająca nam 750 tysięcy złotych na konserwację i remont kutra pościgowego Batory. Uważam, że tak powinno być, nie jesteśmy konkurencją i życzymy wszystkiego najlepszego kolegom zza ściany - mówi Tomasz Miegoń.

Muzeum Marynarki Wojennej przeznaczy swoją połówkę podziemi zarówno na cele ekspozycyjno-edukacyjne, jak i magazynowe oraz warsztatowe. - Część magazynowa dostępna będzie jedynie dla pracowników. Zaś zaplecze warsztatowe przeznaczono na lakiernię, piaskarnię i warsztat mechaniczny - dodaje Miegoń.

Część magazynu, w której zgromadzono zbiory Muzeum Miasta Gdyni będzie przeznaczona na cenne eksponaty.

- Dzięki temu zgromadzone tu meble, które były zamknięte, zakluczone, siedziały w ciemnych magazynach, teraz nareszcie mają oddech, nareszcie mają dystans, mogą być oglądane, mogą się popisywać swoją urodą - mówi dyrektorka Muzeum Miasta Gdyni Karin Moder.  

Cała inwestycja kosztowała ponad 13 mln zł. 

Źródło: Gdyńskie muzea schodzą do podziemia. Tomasz Miegoń: „To przestrzeń, której potrzebowaliśmy”