Spis treści
Wypadek na ul. Hynka w Warszawie. Rozbite BMW i przewrócone Volvo
Groźna kraksa wydarzyła się w czwartek, 5 listopada, tuż przed godziną 22.00 na terenie warszawskiej dzielnicy Włochy, w rejonie skrzyżowania ulic Hynka oraz Radarowej.
Oba uczestniczące w zdarzeniu samochody, czyli BMW oraz Volvo, jechały ulicą Hynka w stronę alei Krakowskiej. W pewnej chwili 21-latek prowadzący BMW nie zachował bezpiecznej odległości i z ogromnym impetem wjechał w tył poprzedzającego go Volvo. Siła tego uderzenia okazała się tak duża, że kompletnie wyrzuciła obydwa auta z dotychczasowego pasa ruchu.
Kierowane przez około 35-letnią kobietę Volvo wypadło z trasy, staranowało barierki oddzielające chodnik od jezdni, po czym wpadło na pas zieleni i przewróciło się na bok. Przybyli na miejsce strażacy musieli dokładnie zabezpieczyć ten rozbity pojazd i upewnić się, że nie nastąpił z niego żaden groźny wyciek płynów eksploatacyjnych.
Drugi z samochodów również nie utrzymał się na swoim pasie. Rozpędzone BMW przejechało przez pas zieleni rozdzielający nitki jezdni i zatrzymało się dopiero po drugiej stronie ulicy Hynka, na pasach prowadzących w kierunku ulicy Żwirki i Wigury.
Taki przebieg zdarzenia sprawił, że służby ratunkowe oraz policjanci musieli prowadzić swoje czynności równolegle po obydwu stronach tej szerokiej warszawskiej ulicy.
Świadkowie ruszyli na pomoc po zderzeniu na warszawskich Włochach
Zanim na miejsce dotarły wezwane służby, pierwszej pomocy poszkodowanym udzielili świadkowie wypadku oraz personel z pobliskiego hotelu. Do akcji ratunkowej dołączył również ratownik, który akurat przejeżdżał tamtędy prywatnym ambulansem. Zabezpieczyli oni obu kierowców do momentu przybycia państwowych karetek pogotowia.
Kiedy na ulicy Hynka pojawiły się publiczne zespoły ratownictwa medycznego, od razu przejęły one uczestników kraksy. Medycy przeprowadzili szczegółowe badania obojga kierowców i ostatecznie okazało się, że mimo dramatycznie wyglądających zniszczeń żadna z osób biorących udział w zderzeniu nie musiała jechać do szpitala.
Kierowca BMW ukarany wysokim mandatem za wypadek na Hynka
Pracujący na miejscu funkcjonariusze policji jednoznacznie wskazali, że winę za doprowadzenie do wypadku ponosi 21-letni Turek siedzący za kierownicą BMW. Mundurowi ukarali młodego obcokrajowca mandatem karnym opiewającym na kwotę 2,5 tys. zł. Mężczyzna posiadał ważne uprawnienia do kierowania pojazdami, a jego pobyt na terenie Polski był w pełni legalny.
Utrudnienia w ruchu po wypadku na ul. Hynka w Warszawie
W akcji zabezpieczania miejsca kraksy brały udział zastępy straży pożarnej, załogi karetek pogotowia oraz patrole policji. Ponieważ rozbite wraki leżały po dwóch stronach arterii, funkcjonariusze musieli częściowo zablokować przejazd w obu kierunkach. Ulica Hynka pozostała jednak przejezdna, a przejeżdżający tamtędy kierowcy mieli do dyspozycji po jednym wolnym pasie zarówno w stronę alei Krakowskiej, jak i w kierunku ulicy Żwirki i Wigury.