- W latach osiemdziesiątych XIX wieku Maria Wisnowska cieszyła się statusem jednej z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd stołecznych teatrów.
- Życie artystki zakończyło się tragicznie 1 lipca 1890 roku, kiedy to zamordował ją jej kochanek, rosyjski wojskowy Aleksander Bartieniew.
- Miejscem spoczynku gwiazdy są Stare Powązki, gdzie wzniesiono unikalny nagrobek z jej popiersiem oraz detalami nawiązującymi do teatru.
Była gwiazdą i łamała męskie serca
Nazywana „Wisienką” Maria Wisnowska miała status prawdziwej gwiazdy w swoich czasach. Ogromną sławę przyniosły jej przede wszystkim występy w teatrach na terenie Warszawy. Widzowie podziwiali nie tylko jej urodę, ale również wielki talent i wyrazistość na scenie, gdzie najczęściej grywała zakochane bohaterki, młode dziewczęta oraz amantki.
Równie wielkie emocje co role teatralne, wywoływały jej losy osobiste. Artystka obracała się w towarzystwie ludzi sztuki oraz elit, a wokół niej zawsze kręciło się mnóstwo adoratorów, co z wypiekami na twarzy śledziły stołeczne salony oraz ówczesna prasa. Wisnowska ceniła swoją niezależność i otwarcie odrzucała sztywne normy obyczajowe tamtej epoki.
Piękna aktorka została zamordowana przez kochanka
W 1889 roku na drodze artystki stanął stacjonujący w stolicy rosyjski oficer Aleksander Bartieniew. Wojskowy błyskawicznie stracił dla niej głowę, a ich relacja szybko zmieniła się w burzliwy romans. Mężczyzna okazywał chorobliwą zazdrość o innych adoratorów z otoczenia gwiazdy, podczas gdy sama Wisnowska nie zamierzała rezygnować z dotychczasowej wolności.
Finał tej znajomości rozegrał się w nocy z 30 czerwca na 1 lipca 1890 roku. Kochankowie umówili się wówczas w wynajmowanym lokalu przy ulicy Nowogrodzkiej. Podczas tego spotkania Bartieniew wyciągnął rewolwer i oddał strzał w kierunku Wisnowskiej, a odniesione rany okazały się dla aktorki śmiertelne.
Kolejnego dnia rosyjski wojskowy osobiście zameldował się u swojego dowódcy, przyznając się do zamordowania partnerki. W późniejszych zeznaniach utrzymywał, że planowali z aktorką popełnić wspólne samobójstwo. Tłumaczenia te wzbudziły jednak spore wątpliwości śledczych i nie pozwoliły mu uniknąć kary za popełniony czyn.
Głośny proces Aleksandra Bartieniewa i pogrzeb Marii Wisnowskiej w cieniu skandalu
Morderstwo popularnej gwiazdy błyskawicznie urosło do rangi najgłośniejszej sprawy kryminalnej tamtego okresu. Rozprawa sądowa Bartieniewa ruszyła w lutym 1891 roku, skupiając na sobie uwagę opinii publicznej. Ostatecznie sąd skazał rosyjskiego oficera na wieloletnie ciężkie roboty na Syberii.
Tragiczny zgon artystki doprowadził także do dużego skandalu obyczajowego. Pogrzeb Wisnowskiej odbył się 3 lipca 1890 roku na Starych Powązkach, jednak w ceremonii nie wziął udziału żaden ksiądz. Osiem lat później, w 1898 roku, grób został ponownie otwarty, aby złożyć w nim ciało matki aktorki, Emilii.
Grób Marii Wisnowskiej na Starych Powązkach przypomina scenę teatralną
Mogiła Marii Wisnowskiej do dziś stanowi jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów na mapie stołecznego cmentarza. Wyjątkowy pomnik ulokowano w sąsiedztwie arkad katakumb, tuż obok Bramy św. Honoraty. Głównym elementem rzeźby jest popiersie samej aktorki otoczone gałązką palmową, wieńcem z róż, maską teatralną oraz figurką małego amorka, który odchyla wykutą w kamieniu kurtynę.
Taka forma nagrobka sprawia wrażenie, jakby artystka po raz ostatni kłaniała się widzom na teatralnych deskach. Twórcy pomnika umieścili na nim inskrypcję „Marja Wisnowska. Artystka sceny polskiej”. Uwagę zwraca także wzruszający napis, który brzmi „Ukochanej córce stroskana matka”.
Dramatyczne losy warszawskiej gwiazdy przez kolejne dekady stanowiły natchnienie dla wielu twórców kultury i literatów. Wydarzenia te posłużyły jako kanwa dla opowiadania Iwana Bunina zatytułowanego „Sprawa korneta Jełagina”, a także znalazły swoje odzwierciedlenie w publikacjach autorstwa Agaty Tuszyńskiej.