Podpalenie lokalu na warszawskim Ursynowie. W środku przebywało dziewięć osób

2026-11-05 11:53

Niebezpieczna sytuacja rozegrała się w jednym z punktów gastronomicznych na stołecznym Ursynowie. Sprawca miał polać stojący w środku fotel łatwopalnym płynem i go podpalić, gdy w pomieszczeniu znajdowało się dziewięć osób. Jeszcze tej samej nocy funkcjonariusze ujęli podejrzanego 24-latka pochodzącego z Rwandy.

Policjant zatrzymuje mężczyznę w kajdankach przy samochodzie. O podpaleniu na Ursynowie przeczytasz na VOX FM.
Autor: KRP II/ Materiały prasowe Policja zatrzymała obywatela Rwandy

Podpalenie lokalu na Ursynowie. Podejrzany wpadł na Bielanach

Groźny incydent w punkcie gastronomicznym na Ursynowie miał miejsce około godziny 17.30. Ze wstępnych ustaleń prowadzących sprawę wynika, że sprawca wylał łatwopalny płyn na stojący w pomieszczeniu fotel i podłożył pod niego ogień.

W momencie wybuchu pożaru wewnątrz lokalu znajdowało się dziewięć osób. Ponieważ lokal mieści się w bloku mieszkalnym, zdaniem funkcjonariuszy pożar bezpośrednio zagrażał życiu i zdrowiu wielu mieszkańców budynku wielorodzinnego.

Kryminalni z Ursynowa od razu ruszyli w pościg za podpalaczem, a ich działania przyniosły efekt już po kilku godzinach. W okolicach północy mundurowi wypatrzyli odpowiadającego rysopisowi mężczyznę na jednej z bielańskich ulic, po czym go wylegitymowali i zatrzymali.

W ręce stróżów prawa wpadł 24-latek legitymujący się paszportem Rwandy. Po weryfikacji w policyjnych systemach wyszło na jaw, że cudzoziemiec był już wcześniej poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości w celu odbycia kary 15 dni aresztu.

Na tym lista przewinień zatrzymanego się nie skończyła, gdyż mundurowi zabezpieczyli przy nim susz roślinny. Późniejsze testy laboratoryjne potwierdziły, że znaleziona przy 24-latku substancja to marihuana, której posiadanie jest w Polsce zabronione.

24-latek z Rwandy usłyszał zarzuty i trafił do aresztu

Zebrane przez policjantów dowody pozwoliły na postawienie 24-latkowi zarzutu sprowadzenia bezpośredniego zagrożenia pożarem, który zagrażał życiu wielu ludzi. Obywatel Rwandy usłyszał także zarzut dotyczący posiadania narkotyków, a sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy.

Za popełnione czyny podejrzanemu cudzoziemcowi grozi teraz kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności. Sąd może jednak wymierzyć mu jeszcze surowszy wyrok, ponieważ całe zdarzenie zostało zakwalifikowane jako występek o charakterze chuligańskim.

Nadzór nad prowadzonym w tej sprawie śledztwem sprawuje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów.

Potrącił psa na przejściu dla pieszych i uciekł! Nagranie szokuje