PiS ma sporo zarzutów do Tuska
Głównym zarzutem PiS jest kryzys finansów publicznych i gigantyczny defekt budżetowy, wynikający, według opozycji z nieudolności w ściąganiu podatków (VAT, CIT) oraz marnowania środków. Kolejny punkt to wycofywanie się z obietnic wyborczych, takich as kwota wolna od podatku 60 tys. zł, brak podwyżek VAT na żywność czy niezrealizowane "100 konkretów na 100 dni".
Partia wytyka rezygnację, opóźnianie lub okrajanie flagowych inwestycji rozwojowych:
- CPK,
- elektrowni jądrowych,
- portu kontenerowego w Świnoujściu
- oraz rozbudowy dróg i kolei.
W obszarze społecznym PiS podnosi kwestię wzrostu kosztów życia poprzez odblokowanie cen energii, gazu i żywności, co bije w gospodarstwa domowe. Istotny jest też zarzut łamania praworządności przy przejmowaniu Mediów Publicznych, Prokuratury Krajowej oraz ignorowaniu orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Na scenie międzynarodowej rządowi zarzuca się uległość wobec Unii Europejskiej, zgodę na pakt migracyjny oraz brak skutecznej obrony polskich interesów rolniczych i gospodarczych w relacjach z Ukrainą i Brukselą.
Michał Wójcik brutalnie o rządzie
Polityk PiS nie ukrywał, że ma sporo zarzutów to obecnego rządu
- Mamy takich ludzi przy władzy, którzy naobiecywali, wyszli z programem konkretów, ci ludzie też mieli spory udział w podziale społeczeństwa. To się przekłada na konflikty nawet w rodzinach. To nie jest dobre. Zagranicą jest wojna. Powinniśmy jednoczyć naród. To zadanie na przyszłej władzy. Mówię o prawdziwych elitach, które przejmą władze. Trzeba realizować zadanie jednoczenia, a nie zjednoczenia. Nie rozliczać. Dzisiaj mamy dramatyczną sytuację jeżeli chodzi o geopolityczne uwarunkowania - powiedział