Zamiast usłyszeć "dziękuję", została uderzona. Poleciały także niecenzuralne słowa. 40-latek usłyszał dzisiaj [02.06] zarzuty po tym, jak w niedzielę [31.05] zrobił rozróbę w szpitalu w Gorzowie. Na szczęście na pomoc ratowniczce ruszyły inne osoby.
i
Autor: Lubuska Policja/ Materiały prasowe
W niedzielę [31.05] policjanci zostali wezwani do agresywnego pacjenta, z którym problemy mieli pracownicy szpitala. Mężczyzna trafił tam, bo ktoś zauważył go leżącego na chodniku. Był nietrzeźwy.
- Kiedy się ocknął nie tylko nie współpracował, ale zaczął dezorganizować pracę personelu i był agresywny do tego stopnia, że zdecydowano o założeniu pasów. Wulgarny pacjent nie mógł przyjąć tego do wiadomości. Kopnął ratowniczkę kolanem w twarz. Na pomoc ruszyły kolejne osoby i udało się opanować sytuację - mówi Grzegorz Jaroszewicz z gorzowskiej policji.
40-latek trzeźwiał na gorzowskiej komendzie. Po przesłuchaniu świadków usłyszał zarzuty znieważenia oraz naruszenia nietykalności cielesnej.
Z psem łatwiej pokonać bariery - kilka słów o dogoterapii
Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.
Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.