Ropa w rowie i w glebie. Kierowcy część drogi wojewódzkiej Tarnów – Dębno jest zamknięta. Dzisiaj [01.07] po godz.7 służby zostały zaalarmowane, że koparka przebiła rurociąg z ropą między Barnówkiem a Tarnowem w gminie Lubiszyn. Wypłynęło 40 metrów sześciennych ropy. Działają strażacy, grupa chemiczna, ochrona środowiska i służby kryzysowe powiatu gorzowskiego.
- Skażony jest grunt i część lasu. Położyliśmy na tą ropę poduszkę piany, żeby nie dochodziło do parowania i żeby nie było strefy niebezpiecznej. Jest gleba skażona i będą decyzje o wymianie ziemi, ale to ustali inspektor ochrony środowiska. Ropa z rowu zostanie wypompowana do cysterny - mówi Karol Brzozowski, rzecznik gorzowskich strażaków.
Cały czas pracują służby techniczne PERN, właściciela ropociągu oraz osiem zastępów strażaków. Pracują śledczy i prokurator, którzy wyjaśniają okoliczności wycieku. Zawinił ludzki czynnik ludzki.
- Zatrzymaliśmy operatora koparki, który był nietrzeźwy- miał prawie promil alkoholu w organizmie. Prowadzimy czynności, czekamy na ustalenia strażaków i służb. Po analizie materiału 45-latek usłyszy zarzuty - mówił Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik gorzowskich strażaków.
Do awarii rurociągu naftowego doszło na odcinku, gdzie prowadzono przygotowania do planowanej modernizacji sieci. Nie był on eksploatowany.
