Marchewka to nie takie łatwe warzywo - twierdzi znany kucharz, ambasador Nocnego Szlaku Kulinarnego w Gorzowie. Grzegorz Łapanowski sam skosztuje menu degustacyjne. Podczas wizyty w gorzowskim ratuszu wylosował kilka miejsc, które odwiedzi podczas akcji. Uczestnicy muszą wymyśleć przekąskę, danie, napój czy deser z marchwi. To już szósta edycja gorzowskiego szlaku kulinarnego. Pomysł urzekł mistrza smaku:
- Miasto znalazło figurę, w jaki sposób pomagać lokalnym restauratorom. To mi się bardzo podoba. Wydaje mi się, że jest to taki ciekawy model, który mogłyby zastosować u siebie inne miasta. Gastronomia jest ważną częścią lokalnego biznesu - twierdzi Łapanowski.
Sierpniowe wydarzenie to kulinarna przygoda, ale nie tylko.
- Mieszkańcy mogą poznać lokale, w których do tej pory być może nie mieli okazji być, zobaczyć jakie oferują dania. Z kolei Ci, którzy przyjeżdżają do Gorzowa na wakacje, czy na koncerty przy okazji będą mogli skorzystać z dań oferowanych przez naszych restauratorów – podkreśliła Małgorzata Domagła, wiceprezydent miasta.
28 i 29 sierpnia rządzić będzie marchewka. Lokal, który przygotuje zdaniem degustujących najlepszy specjał zdobędzie tytuł Króla lub Królowej Gorzowskiej Gastronomii i nagrody.
Polecany artykuł: