Kontrole PIP w skawińskim zakładzie Valeo. W tle brak pensji oraz nielegalny monitoring [TYLKO U NAS]

2022-02-15 11:06 Michał Dąbrowski
List otwarty do Starostwa i Wojewody ws. Valeo. Chodzi o konflikt interesów.
Autor: Archiwum Radia ESKA Skawińska siedziba zakładów przemysłowych Valeo.

Zakład Valeo w Skawinie pod lupą Państwowej Inspekcji Pracy. Kontrola PIP wykazała nieprawidłowości w podkrakowskiej firmie. Chodzi o niewypłacone pensje oraz niezgodne z prawem używanie monitoringu w Valeo. Sprawą jako pierwszy zajął się nasz reporter.

Kontrole PIP w skawińskim zakładzie Valeo. Pracownica nie otrzymała na czas pensji

O sprawie PIP został zaalarmowany przez Wolny Związek Zawodowy "Sierpień '80". Dodatkowo w zeszłym roku związkowcy negocjowali z kierownictwem Valeo podniesienie płac dla pracowników - rozmowy zakończyły się brakiem porozumienia i dwoma pozwami sądowymi skierowanymi przez dyrektora skawińskiego zakładu pod adresem związkowców.

Maria Waga, pracująca w zakładzie od prawie dwudziestu lat, po powrocie ze zwolnienia lekarskiego, z przyczyn zdrowotnych nie mogła wrócić na swoje dotychczasowe stanowisko - wykazała jednak gotowość do pracy, a pracodawca przez prawie dwa miesiące nie mógł znaleźć dla niej nowego stanowiska. Za ten czas przysługiwało jej wynagrodzenie, które Valeo wypłaciło po prawie roku - dopiero po tym, jak Państwowa Inspekcja Pracy wystąpiła do pracodawcy w tej sprawie.

Zapytałam o powód tej sytuacji. Usłyszałam, że wynagrodzenie za czas gotowości do pracy mi się po prostu nie należy, a kiedy spytałam o podstawę prawną, usłyszałam, że nie, bo nie - mówi nam pani Maria.

Ratusz w Nowym Sączu do remontu

Valeo w Skawinie: monitoring ustawiony w złym miejscu

Kontrola PIP-u trwała od 30.04.2021 do 16.12.2021. Wykazała nieprawidłowości, jeśli chodzi o sprawę pani Marii, ale także w stosowaniu monitoringu przez pracodawcę – zgodnie z prawem monitoring może służyć wyłącznie do zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom, ochrony mienia, kontroli produkcji I zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Jak to wyglądało w skawińskim zakładzie Valeo?

Kontrolerzy dotarli do maili, w których postanowiono na niektórych liniach zwiększyć cele produkcyjne o pięć procent, ponieważ na kamerach zauważono „rozluźnienie” 5-10 minut przed końcem pracy. Zgodnie z prawem nie wolno używać monitoringu do zwiększania wydajności i efektywności pracowników – mówi nam Rafał Kyzioł, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej WZZ „Sierpień’80”.

Nie były to sytuacje zagrażające życiu, ale inspektor pracy faktycznie stwierdził nieprawidłowości, przede wszystkim jeśli chodzi o wynagrodzenie niewypłacone jednej z pracownic, stosowanie monitoringu na terenie zakładu, funkcjonowanie komisji BHP na terenie zakładu i bezpieczeństwo pracowników na poszczególnych liniach - mówi nam Anna Majerek, rzeczniczka prasowa krakowskiego oddziału PIP.

Oprócz kontroli PIP w zeszłym roku w Valeo toczyły się również negocjacje na linii związkowcy – dyrekcja zakładu. Rozmowy zakończyły się nie tylko fiaskiem, ale również dwoma pozwami sądowymi.

Podczas spotkania pan dyrektor podnosił na nas głos, krzyczał, na co zwracaliśmy mu nieraz uwagę i jest to odnotowane w protokole – mówi nam Justyna Nowak, przewodnicząca komisji zakładowej Sierpień’80 w Valeo Wycieraczki.

Jak pan dyrektor wszedł do pomieszczenia, to tak trzasnął drzwiami, że aż obrazek spadł ze ściany. Zwróciłem mu na to uwagę, że takie zachowanie nie przystoi, na co usłyszałem, że on jest u siebie i będzie się zachowywał tak, jak mu pasuje – dodaje Rafał Kyzioł.

W związku z tą sytuacją wystosowaliśmy skargę do zarządu Valeo we Francji, na którą pan dyrektor odpowiedział pozwem o naruszenie dóbr osobistych. Domaga się przeprosin. Aktualnie czekamy na termin rozprawy, bo przepraszać nie mamy za co – kwituje Marian Włodarczyk, przewodniczący komisji zakładowej Sierpień’80 w Valeo Chłodnice.

To niejedyne postępowanie sądowe, które toczy się na linii związkowcy – dyrektor skawińskiego Valeo. Jak mówi nam Rafał Kyzioł, podczas negocjacji płacowych odmówiono mu wstępu na teren zakładu, gdzie mieściło się wówczas biuro WZZ Sierpień’80.

Do zdarzenia doszło 08.04.2021. Przyszedłem na bramę, gdzie odmówiono mi wstępu, ponieważ dyrektor działu HR nie wydał na to zgody. Ja nie działam na podstawie mojego widzimisię, tylko na podstawie ustawy o związkach zawodowych. Dlatego wezwałem na miejsce policję, aby sporządziła notatkę ze zdarzenia i złożyła doniesienie do prokuratury. Przed wystąpieniem z postulatami płacowymi mogłem wchodzić na teren zakładu bez żadnego problemu. Po rozpoczęciu negocjacji, kierownictwo Valeo zmieniło zdanie i wymagało ode mnie zapowiadania wizyty z dwudniowym wyprzedzeniem. I tak też zrobiłem. Kiedy policja rozpoczęła czynności dyrektor od razu pojawił się na miejscu i twierdził, że nic o tym nie wie, że oczywiście mnie zaprasza i nie ma żadnego problemu. Dyrekcja twierdzi, że brak zatwierdzenia mojego wejścia na teren zakładu wynikał z problemów technicznych. Nie wierzę w to, ale przyjąłem takie zachowanie jako dobrą monetę, nie zawiadomiłem prokuratury, jedynie opublikowałem post na Facebooku, w którym poinformowałem o tym, jaka sytuacja miała miejsce – mówi nam Kyzioł.

W lipcu Rafał Kyzioł otrzymał pozew o naruszenie dóbr osobistych, w którym dyrektor domaga się od niego przeprosin i usunięcia posta z Facebooka.

Odbieram to jako próbę zastraszenia nie tylko mnie, ale generalnie nas, związkowców. Informuję, że się nie dam, choćby i dyrekcja nadal stosowała takie praktyki. Co ciekawe pozew wzywający do usunięcia treści z Facebooka przyszedł na adres Komisji Międzyzakładowej WZZ Sierpień’80, ale wezwanie do sądu przyszło na adres, pod którym nie mieszkam od 12-stu lat, przez co nie wiedziałem o całej sprawie i wydano wyrok zaoczny – ten na szczęście otrzymałem na adres związku, dzięki czemu mogę się odwołać. Cała sprawa co najmniej źle wygląda – dodaje.

Po kilku dniach udało nam się uzyskać komentarz od Valeo. W przesłanym oświadczeniu firma podkreśla, że "szacunek dla pracowników jest priorytetem". Zaznaczono również, że przestrzegane są wszystkie przepisy prawne, a negocjacje ze związkami zawodowymi prowadzone są zgodnie ze standardami pełnej przejrzystości. Zakład Valeo zaznacza również, że uwzględnia "zalecenia Państwowego Inspektoratu Pracy, aby zapewnić bezpieczeństwo operatorów, które jest naszym absolutnym priorytetem". 

Działalność produkcyjna wymaga podejmowania systematycznych działań i ścisłego przestrzegania zasad i procesów. Muszą one być bezwzględnie znane wszystkim, aby zapewnić bezpieczeństwo pracowników i procesu produkcyjnego. Właśnie to bezpieczeństwo jest jedynym celem systemu monitoringu. Z tego też względu obecnie prowadzony jest audyt wewnętrzny, który ma na celu ocenę pełnej zgodności z przepisami działań Valeo w Polsce - czytamy dalej w komentarzu Valeo.

Źródło: Kontrole PIP w skawińskim zakładzie Valeo. W tle brak pensji oraz nielegalny monitoring. Jest komentarz firmy
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany