Obowiązkowe szczepienia studentów

i

Autor: Mateusz Kasiak

Szczepienie albo studia. List Rektora Uniwersytetu Medycznego do spóźnionych studentów

2022-02-09 17:22

Studenci Uniwersytetu Medycznego w Lublinie muszą wykazać szczepienia przeciw COVID-19. Ci, którzy tego nie zrobią, nie będą mogli uczestniczyć w zajęciach praktycznych.

Rektor prof. Wojciech Załuska skierował do studentów pismo. Do końca lutego mają złożyć w dziekanatach certyfikat covidowy lub status ozdrowieńca. Mogą też przedstawić zaświadczenie lekarskie o przeciwwskazaniach do zaszczepiania.

W przypadku niedopełnienia obowiązku, studenci mogą być wykluczeni z części zajęć, co nie podoba się grupie rodziców i studentów. - To działania dyskryminujące - mówi jeden ze studentów ratownictwa medycznego. - Nowe przepisy nie są doprecyzowane. Ministerstwo milczy. Mamy prawo znać więcej szczegółów - denerwuje się matka studentki pielęgniarstwa.

Decyzje uczelni mają związek z rozporządzeniem ministra zdrowia z 22 grudnia o obowiązkowych szczepieniach medyków czy studentów kierunków medycznych. Przepisy wchodzą w życie 1 marca.

 - Nasie studenci to przyszli lekarze, lekarze dentyści, fizjoterapeuci, farmaceuci, ratownicy medyczni, pielęgniarki, którzy na co dzień spotykają się z personelem, ale przede wszystkim z pacjentami - odpowiada Wojciech Brakowiecki, rzecznik uczelni i dodaje, że list rektora to na razie odpowiedź na nowe przepisy.

- Studenci muszą być do 1 marca zaszczepieni. List rektora jest niczym innym jak przypomnieniem im o obowiązkach, jakie ciążą na nich, na przyszłych pracownikach systemu ochrony zdrowia - mówi.

Studenci z mocnymi poglądami. Za szczepieniami

Jak udało nam się ustalić, przypadki niezadowolenia są incydentalne, a niezrozumienie wynika głównie z opieszałości działań ministerstwa.

- W pełni popieram list rektora. Moim zdaniem niezależnie od decyzji ministerstwa, studenci niezaszczepieni, którzy nie wykażą, np. przeciwwskazań, powinni być odsuwani od zajęć na oddziałach - mówi nam studentka IV roku pielęgniarstwa.

- Każdy z nas miał na początku studiów obowiązek przedstawienia pełnych szczepień przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Nikt nie miał zastrzeżeń. Za brak, nie było się przyjmowanym - komentuje student medycyny.

- Niezaszczepieni studenci stanowią zagrożenie dla siebie, zwłaszcza dla pacjentów. Nie powinni mieć możliwości uczestniczenia w zajęciach i w zaliczeniach. Powinni rozważyć zmianę kierunku i zawodu. Nie ma miejsca na sprzeczne z nauką poglądy - dodaje stanowczo.

Rektor UM podkreśla, że większość żaków jest zaszczepiona, co stawia uczelnię w pierwszej dziesiątce w Polsce. - Zdecydowana większość z was, mając na uwadze bezpieczeństwo swoje, swoich bliskich oraz społeczności akademickiej zaszczepiła się. Dziękujemy Wam! - pisze prof. Załuska.

Na uniwersytecie zaszczepionych jest w tej chwili 89,3 proc. studentów.

Ministerstwo nadal nie doprecyzowało sposobu egzekwowania od studentów i medyków szczepień przeciw COVID-19. Z podobnymi kłopotami boryka się część szpitali na Lubelszczyźnie. Wysłaliśmy do resortu zdrowia pismo w tej sprawie. Wciąż czekamy na odpowiedź.

Źródło: Szczepienie albo studia. List Rektora Uniwersytetu Medycznego do spóźnionych studentów