Spis treści
Burzliwe początki relacji Waldemara i Doroty w programie "Rolnik szuka żony"
Historia znajomości Doroty i Waldemara z dziesiątej edycji "Rolnik szuka żony" dostarczyła widzom wielu emocji. Gospodarz początkowo odrzucił starania kobiety o jego serce. Rolnik zdecydował się zaprosić do wielkiego finału Ewę, a Dorota musiała opuścić gospodarstwo. Sytuacja zmieniła się jednak radykalnie, ponieważ tuż po wyłączeniu kamer faworytka rolnika zakończyła z nim relację w cieniu wzajemnych żali i pretensji.
Waldemar postanowił odnowić kontakt z odrzuconą wcześniej kandydatką. Dorota dała mu drugą szansę i ich relacja zaczęła rozwijać się bez obecności telewizyjnej ekipy. Zakochana uczestniczka ostatecznie przeprowadziła się do partnera, a narodziny córki Dominiki w 2024 roku scementowały ich miłość. Na samym początku zmagali się ze związkiem na odległość, ponieważ kobieta mieszkała w Szczecinie, a rolnik prowadził gospodarstwo na Kujawach. Widzowie często powątpiewali w trwałość ich uczucia, jednak para stanowczo udowodniła swoje racje.
Dorota potwierdza rozstanie z Waldemarem z "Rolnik szuka żony"
Internauci już od dawna wnikliwie analizowali zachowanie zakochanych w mediach społecznościowych. Krążące w internecie przypuszczenia o rozstaniu znalazły ostatecznie swoje potwierdzenie na początku września 2026 roku, kiedy Dorota wydała oficjalne oświadczenie. Powodem wcześniejszych domysłów fanów była drastycznie spadająca liczba wspólnych zdjęć na profilach uczestników.
„Nie każda wspólna droga musi prowadzić do tego samego miejsca… Dziś chcę podzielić się z wami czymś bardzo osobistym. Po 3 wspólnych latach nasze drogi z Waldkiem rozchodzą się. To nie jest łatwe do napisania, bo za nami kawał wspólnego życia: piękne chwile, wspomnienia, radość, ale też trudniejsze momenty i sytuacje, w których nie zawsze patrzyliśmy w tym samym kierunku. Mimo wszystko chcę powiedzieć przede wszystkim: dziękuję. [...] Jest coś, za co będę wdzięczna już zawsze… Dominisia. Nasza przepiękna, mądra córka. Najpiękniejsza część tej wspólnej historii i największy powód, dla którego pewne rzeczy na zawsze pozostaną dla mnie ważne” — napisała Dorota.