Gwiazdor disco polo o momentach całkowitego załamania. Postać „Czadomana“ działa jak terapia

2026-01-26 13:23

Paweł Dudek to artysta, którego publiczność kojarzy z energetycznych hitów i nieustannego uśmiechu na scenie. Jednak za wizerunkiem jednego z najpopularniejszych gwiazdorów disco polo kryje się zupełnie inna, bardziej skomplikowana rzeczywistość. W szczerej rozmowie wokalista opowiedział o momentach całkowitego załamania i o tym, jak sceniczna kreacja Czadomana pomaga mu walczyć z własnymi demonami.

Czadoman

i

Autor: AKPA Czadoman

Czadoman lekiem na całe zło? Dla wokalisty to prawie jak terapia

Wizerunek gwiazd często odbiega od ich prywatnego życia, co udowodnił ostatnio Czadoman w podcaście „Bez Tajemnic” na kanale YouTube. Paweł Dudek, znany ze swojej scenicznej energii, przyznał, że chociaż na co dzień jest wesołą osobą, to zdarzają mu się chwile głębokiego smutku i załamania. Jak sam wyznał, postać Czadomana stała się dla niego formą ucieczki i swoistą terapią. Kiedy jako Paweł Dudek miewa gorsze dni i zdarza mu się płakać w domowym zaciszu, wejście w rolę scenicznego showmana pozwala mu odciąć się od problemów. Energia, którą daje publiczności, wraca do niego ze zdwojoną siłą, stając się dla niego motorem napędowym do walki z trudnościami.

Jestem osobą dość wesołą, ale też czasami bije mnie deprecha, nie? Z którą sobie w jakiś sposób muszę radzić - jak każdy z nas, kogo to dotyka. [...] Postać Czadomana jest pewnego rodzaju dla mnie terapią. Jako Paweł Dudek wielokrotnie potrafiłem sobie usiąść w kącie, w rogu, i popłakać. Po prostu. Nie każdy nasz dzień jest na hossie wesołej. Każdy z nas ma te górki i dołki. Jako Paweł Dudek często te dołki miewałem, tudzież miewam, ale jak wbijam się w postać Chadomana, w postać którą stworzyłem z myślą "bądź dla ludzi, czego ludzie chcą". [...] No i ja wchodzę w ten CZAD, ze świadomością, że staję na scenie dla ludzi, to jest przecudowne. Ja daję ludziom tysiąc, dostaję dziesięć tysięcy tych impulsów." - wyznał Czadoman

Czadoman gościem Jest Weekend w VOX FM

"Maska” Czadomana i muzyczny kompromis dla pieniędzy

Wielu internautów zarzuca artyście, że z jego talentem wokalnym marnuje się w gatunku disco polo, jednak Czadoman ma na to jasną odpowiedź. Wokalista wprost przyznaje, że życie ze sceny to sztuka kompromisów, a on sam musiał dostosować się do zasad rynkowych, by osiągnąć sukces. Traktuje siebie jak rzemieślnika, który świadomie założył sceniczną „maskę”, by dotrzeć do szerokiej publiczności i móc czerpać z życia pełnymi garściami. Podkreśla, że scena jest przede wszystkim dla ludzi, a artysta, chcąc na niej istnieć, musi zaakceptować jej reguły. Jak sam stwierdził, powołując się na słowa poety, czasem założenie maski jest konieczne, by inni mogli dostrzec i docenić czyjś talent.

W mojej głowie przestawiłem sobie wajchę i mam świadomość, że jestem dla ludzi. Że scena jest dla ludzi, nie dla mnie. Paradoksalnie, bo w pewnym sensie jest to moje życie. [...] Ale wiesz, życie to sztuka kompromisów, trzeba iść na kompromis z życiem wielokrotnie i uszczknąć dla siebie tyle ,ile możemy. Wydaje mi się, że ja nawet czerpię pełnymi garściami. [...] Chcąc żyć na scenie, musimy ją zaakceptować taką, jaka ona jest. [...] Pewien poeta kiedyś napisał, że jeżeli chcesz, żeby ludzie cię docenili, zauważyli, docenili twoje talenty, musisz założyć maskę.