Krystyna Janda poruszyła tłum na pogrzebie Jana Frycza. Wspomniała o ich relacji

Pogrzeb Jana Frycza był jednym z najbardziej wzruszających wydarzeń w polskim świecie kultury. Wybitnego aktora pożegnało wielu znanych artystów, którzy tłumnie zjawili się na uroczystości. Szczególnym wspomnieniem podzieliła się Krystyna Janda, która wygłosiła pełne emocji przemówienie.

Pogrzeb Jana Frycza. Tak wyglądała uroczystość

Uroczystości pogrzebowe Jana Frycza odbyły się 7 września 2026 roku w stolicy. Ceremonia łączyła w sobie elementy państwowe i świeckie. Rozpoczęto ją o godzinie 11:00 w Sali Pożegnań na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, gdzie wystawiona została urna z prochami artysty. Otaczały ją białe kwiaty i świece, a tuż obok zaprezentowano odznaczenia aktora, w tym Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Przed wejściem do sali ustawiono tablice ze zdjęciami rodzinnymi oraz wyłożono księgę kondolencyjną.

Zgodnie z życzeniem najbliższych, uczestnicy pogrzebu zamiast przynosić wiązanki kwiatów, przekazywali datki na rzecz Domu Artystów Weteranów Scen Polskich znajdującego się w Skolimowie. Kondukt żałobny wyruszył o godzinie 13:00 spod Bramy św. Honoraty na Starych Powązkach. To właśnie w tamtejszej Alei Zasłużonych spoczął wybitny aktor.

Krystyna Janda żegna Jana Frycza. Wzruszające przemówienie aktorki

W ceremonii wzięło udział mnóstwo osób, w tym rodzina, przyjaciele oraz przedstawiciele środowiska artystycznego. Wśród osób żegnających Jana Frycza znaleźli się między innymi Janusz Gajos, Jan Englert, Krystyna Janda, Borys Szyc i Robert Więckiewicz. Część z nich zdecydowała się na wygłoszenie przemówień. Głos zabrała również Krystyna Janda, która nie kryła silnych emocji związanych z odejściem dobrego znajomego z branży.

Zaskakująca muzyka wybrzmiała na pogrzebie Jana Frycza! Słynny zespół rockowy na pożegnaniu legendarnego aktora

- Ty byłeś artystą po prostu wielkim, jak to się mówi, z łaski Bożej. Niespodziewanym, kaprycznym, niekonwencjonalnym - zaczeła Janda.

Aktorka podkreśliła, że Jan Frycz był artystą wyjątkowym, zdolnym do zagrania niemal każdej roli, a wiele z jego kreacji aktorskich pozostanie w jej pamięci na zawsze.

- Uwielbiałam, jak myślisz. Odwrotnie, ironicznie, prześmiewczo, jednocześnie inteligentnie, głęboko, odważnie. Od złości do śmiechu, od grozy do żartów, od czułości do nienawiści bym u siebie milimetry. Chyba z nikim się tyle nie naśmiałam pracując i z nikim mniej rozmawiałam o zawodzie, graniu i cholernej koncepcje - opowiadała Janda.