Odeszła ikona polskiego ekranu
Bożena Dykiel to postać, której nikomu przedstawiać nie trzeba. Absolwentka warszawskiej szkoły teatralnej, która z przytupem weszła w świat sztuki u boku Adama Hanuszkiewicza. Widzowie na zawsze zapamiętają jej kreacje u Andrzeja Wajdy w „Ziemi obiecanej” czy „Weselu”. Jednak to komedie Barei, takie jak „Alternatywy 4” i „Wyjście awaryjne”, sprawiły, że stała się symbolem zaradnej Polki. Przez lata towarzyszyła nam również jako Maria Zięba w serialu „Na Wspólnej”. Prywatnie aktorka spełniała się jako żona Ryszarda Kirejczyka, matka i babcia. Kochała proste życie – ogród i gotowanie były jej azylem, a swoimi kulinarnymi dokonaniami chętnie dzieliła się z otoczeniem. Zawsze szczera, z charakterem, ale i ogromnym szacunkiem do ludzi.
Czytaj także: Bożena Dykiel miała starcie z SB. Służby chciały ją wykorzystać do swoich celów
Fani są w szoku. Serialowa Maria zmieniła ich życie
Wiadomość o śmierci aktorki, która pojawiła się 13 lutego 2026 roku, to cios dla wielbicieli „Na Wspólnej”. Kiedy jej bohaterka wyjechała do Hiszpanii, wszyscy liczyli na triumfalny powrót duetu Marysia i Włodek. Bożena Dykiel potrafiła „ugotować” sukces nie tylko na ekranie – jej książka kucharska sprawiła, że fani masowo ruszyli do kuchni. Postać Marii Zięby była inspiracją – pokazała, jak przekuć pasję w biznes. Serial łączył ludzi, którzy wspólnie zasiadali przed telewizorami, by śledzić losy bohaterów. Teraz w sieci wylewa się fala smutku i pytań.
Wcześniej w ogóle nie gotowałem. Dostałem w prezencie od babci książkę Bożeny Dykiel. Śmiała się, że to dania Marysi Zięby z jej ukochanego serialu TVN. Szczerze? Dzięki tej książce zacząłem gotować. Uwielbiam ją. Pożyczałem ją nawet innym, antykulinarnym znajomym. Z wielu dań i przepisów regularnie korzystam - powiedział dla nas jeden z fanów serialu.
Widzowie są zdezorientowani i zastanawiają się, jak stacja TVN zakończy ten wątek, skoro życie dopisało tak tragiczny finał.
Miałam przyjemność rozmawiać z panią Bożeną Dykiel podczas jednego z wydarzeń teatralnych. Opowiedziałam jej wtedy krótko swoją historię i to, że dzięki jej bohaterce również postanowiła otworzyć własny biznes. Pani Bożena wtedy mi wprost powiedziała, że biznes to jedno, ale mam pamiętać o rodzinie. Ona potrafiła wszystko - powiedziała dla nas pani Katarzyna.