Spis treści
- Bohaterowie 13. sezonu programu "Rolnik szuka żony" ruszają po miłość
- Łukasz z programu "Rolnik szuka żony" buduje własne imperium
- Agnieszka stawia twarde warunki. Kandydatka Łukasza mówi o schabowym
- Kamila oczarowana Łukaszem. Padły słowa o miłości
- Wiktor poznał Zuzannę. Rolnik z Małopolski ma już faworytkę
- Karol przeżył dramatyczne rozstanie. Rolnik szuka nowej drogi
- Zuzanna celuje w wojsko i dużą rodzinę. Karol pod wrażeniem
- Mariusz szuka sensu życia i poznaje Ewelinę
- Niezręczna cisza na randce. Sylwia i Mariusz nie mieli o czym rozmawiać
- Justyna szuka twardego mężczyzny. Jedyna rolniczka w 13. edycji stawia wymagania
- Justyna na pierwszych randkach. Kandydaci nie mieli łatwego zadania
- Faworyci 13. sezonu. Kto najbardziej zauroczył uczestników programu?
Bohaterowie 13. sezonu programu "Rolnik szuka żony" ruszają po miłość
Trzynastą odsłonę popularnego formatu zainaugurowano ważnym przypomnieniem o tym, że telewizyjny eksperyment realnie odmienia ludzkie losy. Uczestnicy dwunastej serii, Klaudia i Walentyn, w styczniu powitali na świecie swojego syna Mikołaja. Powody do radości mieli także Anna i Marcin, którzy doczekali się narodzin córki.
Teraz szansę na znalezienie prawdziwego uczucia otrzymali zupełnie nowi uczestnicy. W trzynastym sezonie formatu „Rolnik szuka żony” głównymi postaciami są Justyna, Mariusz, Wiktor, Karol oraz Łukasz.
Twórcy programu przygotowali dla publiczności drobną niespodziankę. Analiza korespondencji dobiegła końca, a wytypowani kandydaci zjawili się we wskazanym miejscu. Bohaterowie musieli więc przygotować się na bezpośrednie konfrontacje ze swoimi faworytami.
Łukasz z programu "Rolnik szuka żony" buduje własne imperium
Postać Łukasza całkowicie odbiega od klasycznego wizerunku rolnika. Mężczyzna łączy prowadzenie prężnie działającego gospodarstwa z karierą w branży informatycznej i biznesowej. Uczestnik sam podkreśla, że całą infrastrukturę rolną buduje od ponad czterech lat zupełnie od zera.
„Łamię ten koncept takiego, powiedzmy, rolnika z dziada pradziada, ponieważ ja sam buduję gospodarstwo od zera” – tłumaczył przed kamerami.
Łukasz chętnie opowiadał o swoich licznych zagranicznych podróżach oraz ważnych misjach gospodarczych. Rolnik zaznaczał przy tym, że jest niezwykle ambitnym i ciekawym świata człowiekiem.
„Jestem człowiekiem, który kocha życie, który ma pełno pasji, zainteresowań, lubi się rozwijać, kocha sport” – wyliczał swoje zalety.
Pomimo pasma zawodowych sukcesów mężczyzna czuje jednak pewną pustkę.
„Brakuje mi tej partnerki, z osobą, z którą mogłem jakby to wszystko dzielić, te emocje, te uczucia” – przyznał z powagą.
W trakcie rozmowy z prowadzącą Martą Manowską poruszono kwestię pochodzenia przyszłej partnerki. Łukasz zapytany o to, czy woli kobietę z branży rolnej, czy biznesowej, udzielił bardzo zdecydowanej odpowiedzi.
„Chcę mieć dziewczynę z jej świata. (...) Myślę, że to chodzi o to, żeby stworzyć swój wspólny, na bazie dwóch, które mamy” – wyznał prezenterce.
Mężczyzna obawia się przede wszystkim własnych osądów.
„Chyba najbardziej obawiam się swoich decyzji, czy ja wybiorę dobrze, czy nie wybiorę dobrze” – podsumował.
Gdy rozpoczęły się pierwsze randki, szybko wyszło na jaw, że rolnik budzi ogromne zainteresowanie. Kandydatki zaprezentowały się jako aktywne, pełne wigoru i wysportowane kobiety.
Jedna z pań z powodzeniem trenuje taniec towarzyski, a kolejna biega i ćwiczy na kole cyrkowym, mając za sobą treningi sztuk walki.
„Lubię wygrywać, więc uważaj” – usłyszał Łukasz podczas jednej z bezpośrednich konwersacji.
Agnieszka stawia twarde warunki. Kandydatka Łukasza mówi o schabowym
Wśród pań ubiegających się o względy Łukasza znalazła się Agnieszka. Kobieta od samego początku wykazywała się ogromną bezpośredniością. Kandydatka pochwaliła się zamiłowaniem do sportów walki i wspomniała, że posiada nawet chińską licencję w tej konkretnej dyscyplinie.
Dialog dość szybko zszedł na tematy kulinarne. Agnieszka stanowczo podkreśliła, że nie zamierza udawać idealnej kury domowej.
„Jeżeli mój mąż będzie chciał schabowego, to zakładam, że ma dwie ręce i może sobie zrobić sam albo zamówić, jakby nie aplikuję tutaj na służbę domową, tylko na partnerkę” – stwierdziła bez ogródek.
Uczestniczce po spotkaniu zapadł w pamięć szczególnie jeden istotny szczegół.
„Myślę, że dotyk był zdecydowanie tym momentem, kiedy powstała pewnego rodzaju chemia między nami” – skomentowała.
Agnieszka nie kryła zadowolenia i przyznała, że bezpośredni kontakt fizyczny bardzo przypadł jej do gustu.
Kamila oczarowana Łukaszem. Padły słowa o miłości
List wysłany przez Kamilę błyskawicznie przykuł uwagę głównego bohatera.
„Drogi Łukaszu. Wiedziałam, że napiszę ten list, gdy tylko cię zobaczyłam. Nie będę ukrywać, że bardzo chciałabym cię poznać i mimo że trudno mi to wytłumaczyć, to czuję w jakiś sposób więź między nami” – napisała zaintrygowana kobieta.
Kandydatka wyjawiła później, że do zgłoszenia się do telewizyjnego programu ostatecznie przekonała ją jej rodzicielka.
„Moja mama przełączyła akurat na ciebie, na twoją wizytówkę. I mówimy: kurczę, to jakiś chyba znak jest. (...) Mama się zaśmiała, a później mówiła, że też ma takie przeczucie, że robię dobrze i mnie bardzo w tym wspiera” – wyznała Łukaszowi.
Kamila nie potrafiła ukryć, że pierwsze spotkanie wywołało u niej lawinę skrajnych emocji.
„W sercu mam wielką nadzieję, że wreszcie po tylu latach natrafiłam na odpowiednią osobę, że po prostu czuję to. Bo czuję się przy nim dobrze i już tęsknię za nim” – mówiła wyraźnie poruszona.
Chwilę później kobieta wypowiedziała przed obiektywami kamer zaskakująco odważną deklarację:
„Ja jestem zakochana”.
Czas pokaże, czy faktycznie narodziło się tu uczucie od pierwszego wejrzenia. Łukasz z pewnością bardzo uważnie przyjrzał się autorce romantycznego listu.
Wiktor poznał Zuzannę. Rolnik z Małopolski ma już faworytkę
Pochodzący z Małopolski 31-letni Wiktor zarządza gospodarstwem rolnym, zajmuje się hodowlą owiec i bydła oraz uprawą ziemi. W wolnych chwilach realizuje się jako naczelnik w lokalnej straży pożarnej.
Zanim doszło do otwarcia korespondencji, Marta Manowska dopytywała rolnika o oczekiwaną liczbę listów.
„Myślę, żeby była ta jedna jedyna. Nie musi być nie wiadomo ile” – odparł zapytany.
Chwilę później rolnik dopowiedział, że kilka szczerych wiadomości całkowicie by go usatysfakcjonowało.
Jedną z kandydatek starających się o jego względy była Zuzanna. 33-latka stawiła się na nagraniach z głęboką nadzieją na znalezienie prawdziwego uczucia. Z kolei 28-letnia Małgorzata dodała:
„Przyjechałam do Wiktora, ponieważ spodobał mi się od razu, jak zobaczyłam wizytówkę. Wspólne zainteresowania, cechy charakteru”.
Gabriela również zjawiła się po miłość, natomiast Zuzanna starała się nie mieć zbyt wygórowanych wymagań.
„Oczekuję tego, że... nie wiem, może uśmiechu od Wiktora. Chyba tyle mogę oczekiwać. Nie mam oczekiwań od pierwszego spotkania. Zobaczymy, co będzie” – relacjonowała Zuzia.
Wiktor nie potrafił ukryć ogromnej ekscytacji pierwszymi konfrontacjami. Zależało mu na zweryfikowaniu, czy autorki listów w rzeczywistości posiadają opisane przez siebie cechy. Szczególnie mocno zapadła mu w pamięć wiadomość od Zuzi.
„Drogie Wiktorze. Moje imię to Zuzanna. Jestem rocznik 93. Chciałabym poznać kogoś, z kim będę mogła spędzać i dzielić wolny czas. A jeśli to przeznaczenie, to w niedalekiej przyszłości wyjść za mąż” – pisała uczestniczka w swoim liście.
Rolnik jeszcze na etapie czytania chwycił za telefon i zaprosił ją na bezpośrednie spotkanie. Pierwszą randkę ocenił niezwykle entuzjastycznie, a Zuzanna wyrosła na jego główną faworytkę. Wiktor zaznaczył jednak, że nie skreśla absolutnie żadnej z pozostałych kobiet.
Karol przeżył dramatyczne rozstanie. Rolnik szuka nowej drogi
Karol dba o rozwój rodzinnego gospodarstwa wspólnie ze swoim rodzeństwem. Codzienna praca pochłania go przy obrządku zwierząt, pracach na roli oraz opiece nad stawami rybnymi.
W przeszłości mężczyzna zaangażował się w jedną bardzo poważną relację. Pięcioletni związek miał zakończyć się na ślubnym kobiercu, jednak zaledwie trzy miesiące przed planowaną uroczystością doszło do bolesnego rozstania.
„Po tym, co się wydarzyło, rana była, ale już została zaleczona i została tylko w sumie blizna, którą się pamięta” – opisywał trudne przejścia.
Karol zapewniał przed kamerami, że jest w pełni gotowy na otwarcie nowego rozdziału w swoim życiu.
„Ja w związku stawiam na szczerość i rozmowę. Jestem gotowy na miłość, bo gdybym nie był gotowy, to by mnie tutaj nie było w programie” – deklarował stanowczo.
Ostatecznie rolnik otrzymał cztery interesujące wiadomości. Na liście zaproszonych kandydatek znalazły się Zuzanna, Julia oraz Natalia.
„Po czytaniu listów (...) naprawdę wow. Już naprawdę jestem szczęśliwy, zadowolony” – mówił tuż po lekturze.
Zuzanna celuje w wojsko i dużą rodzinę. Karol pod wrażeniem
Na spotkanie z Karolem przyjechała między innymi 21-letnia Zuzanna. Młoda kobieta przyznała wprost, że jej ostatnie wyjście na randkę miało miejsce aż cztery lata temu.
„To była nieudana randka. Chłopak stwierdził, że ma słabe geny i szybko umrze” – skwitowała Zuzanna z ogromną bezpośredniością.
W rozmowie z Karolem uczestniczka skupiła się głównie na przyszłości. Opowiedziała o swoich ambicjach zawodowych oscylujących wokół wojskowości i logistyki, choć jednocześnie zaznaczyła, że przeprowadzka na wieś mogłaby całkowicie zweryfikować jej dotychczasowe plany.
„Jeżeli miałabym mieszkać na gospodarstwie, te plany by się na pewno zmieniły. Jak się chce, to wszystko można” – tłumaczyła rolnikowi.
Kobieta po zakończeniu rozmowy bardzo pozytywnie oceniła poznanego mężczyznę.
„Wydaje mi się, że to jest naprawdę fajny chłopak” – podsumowała.
Również sam Karol nie ukrywał swojego zainteresowania i przyznał, że 21-latka zrobiła na nim naprawdę dobre wrażenie.
Mariusz szuka sensu życia i poznaje Ewelinę
Mariusz na co dzień zarządza gospodarstwem sprofilowanym na produkcję roślinną i zwierzęcą, a do tego pracuje na pełnym etacie i jest członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej. Rolniczy dorobek rozwija przy silnym wsparciu swoich rodziców oraz brata.
Uczestnik otwarcie przyznał, że tak pokaźna sterta listów okazała się dla niego gigantycznym zaskoczeniem. „Nie spodziewałem się takiej ilości listów i że te listy też takie będą po prostu pisane z serca i że tak dotrą do mnie” – opowiadał z wrażeniem.
Mężczyzna wielokrotnie kładł nacisk na wartość, jaką stanowi dla niego rodzina. Mariusz głośno zastanawiał się, jak wyglądałaby jego codzienność, gdyby miał u boku ukochaną partnerkę.
„Gdzieś brakuje tego po prostu, żeby to, co się robi i wszystko, że się robi to dla kogoś. Że jest jakiś sens tego życia, tej pracy” – zwierzał się rolnik.
Tuż przed rozpoczęciem nagrań był pewien jednego kluczowego faktu:
„Dzisiaj mamy ważny dzień. Przyjadą dziewczyny, poznam je pierwszy raz, porozmawiam. Może gdzieś wśród nich będzie ta wybranka”.
Podczas krótkiej wymiany zdań z Martą Manowską, Mariusz wytypował już pierwsze potencjalne kandydatki. W tym gronie znalazła się Ewelina – 28-latka pasjonująca się służbą w OSP, bieganiem, treningami siłowymi oraz pole dance.
Ewelina w nadesłanej wiadomości nie szczędziła mu komplementów.
„Muszę wspomnieć także, Mariuszku, o twoim wyglądzie, gdyż widok twojej miłej twarzy sprawił, że na mojej natychmiast pojawił się uśmiech” – napisała.
Kandydatka po zakończeniu randki wypowiadała się o rolniku w samych superlatywach.
„Nie ukrywam, że w 100% mi się spodobałeś. 10 na 10, mój typ” – przyznała.
Później pokusiła się o kolejne pochlebne słowa pod jego adresem:
„Jest jeszcze sympatyczniejszy, przystojniejszy niż w telewizji”.
Mariusz także nie krył satysfakcji z przebiegu rozmowy.
„Pozytywne odczucia mam co do Eweliny. Tutaj mi zaplusowała, bardzo dobrze się przy niej czułem. Fajnie mi się z nią rozmawiało, więc na plus” – podsumował.
Co ciekawe, rolnik preferował dotąd brunetki, o czym wspominał na wcześniejszym etapie programu. Ewelina jest natomiast jasną blondynką, lecz to nie stanowiło żadnej przeszkody w budowaniu relacji.
„Kolor włosów nie gra głównej roli” – spuentował uczestnik.
Niezręczna cisza na randce. Sylwia i Mariusz nie mieli o czym rozmawiać
Na liście zaproszonych przez Mariusza pań pojawiła się również Sylwia. Zaledwie 23-letnia kandydatka chętnie opowiadała o swoich zasadach oraz ogromnym pragnieniu założenia rodziny.
„Rodzina od zawsze była dla mnie ważna, a moim największym marzeniem jest posiadanie własnej rodzinki. Mąż, przynajmniej dwójka dzieci i malowniczy domek” – wyznała.
Początek ich rozmowy zwiastował udaną randkę. Sylwia i Mariusz znaleźli wspólny język, dyskutując o pieczeniu i kulinariach. Szybko wyszło na jaw, że rolnik uwielbia sernik, podczas gdy popisowym ciastem jego rozmówczyni jest szarlotka.
Niestety w pewnym momencie konwersacja po prostu ustała.
„Skończyliśmy dany temat i taka cisza, niezręczna troszkę” – opisywano zaistniałą sytuację.
Rozczarowana Sylwia po randce podzieliła się swoimi przemyśleniami z produkcją:
„Randka była trochę krótka. Liczyłam, że może będzie dłuższa, ale zobaczymy. Jak się uda przejść do następnego etapu, to może wtedy nam się uda więcej porozmawiać”.
Justyna szuka twardego mężczyzny. Jedyna rolniczka w 13. edycji stawia wymagania
Jak przypomina portal internetowy, Justyna jest jedyną rolniczką biorącą udział w 13. edycji formatu „Rolnik szuka żony”. Uczestniczka od razu jasno zakomunikowała, jakie ma wymagania względem telewizyjnego eksperymentu.
„Jestem zdecydowana, wiem czego chcę w życiu, mam swoje wartości” – mówiła z pełnym przekonaniem.
Kobieta zaznaczyła, że interesuje ją wyłącznie trwała i poważna relacja. Zdecydowanie nie zgłosiła się do programu po to, by jedynie zaliczyć kilka niezobowiązujących i romantycznych epizodów przed kamerami.
„Chcę, żeby to się zakończyło związkiem, ślubem, małżeństwem” – określiła cel wizyty.
Rolniczka wyznała, że potrzebuje faceta z konkretnym spojrzeniem na rzeczywistość. Oczekuje od potencjalnego kandydata zdecydowania i sprawczości – partner musi potrafić szybko analizować sytuację i niezwłocznie podejmować trudne decyzje.
„Chciałabym, żeby już był ten jeden. Konkretny. Taki stanowczy. (...) Sprawczy. Tak, że będzie trzeba podjąć trudną decyzję, to właśnie po prostu robimy taki, taki, no i tak zrobimy” – argumentowała.
Równie istotne jest dla niej życiowe wsparcie. Justyna szuka w mężczyźnie opanowania oraz gwarancji bezpiecznej przystani.
„Na pewno takiego spokoju, tej pewności, że mam tę drugą osobę, na której mogę polegać, mogę jej wszystko powiedzieć, wyżalić się, to osoba zawsze będzie obok mnie” – dodała na koniec.
Justyna na pierwszych randkach. Kandydaci nie mieli łatwego zadania
Pierwsze spotkanie w cztery oczy z Szymonem okazało się dla rolniczki całkiem pozytywnym doświadczeniem. Pomimo faktu, że mężczyzna był od niej niższy, Justyna zdecydowała się kontynuować znajomość. Następnie do stolika dosiadł się Paweł, czyli 25-letni góral mieszkający w okolicach Zakopanego.
Główna bohaterka błyskawicznie wypytała go o wyznawane wartości.
„Pewne lojalność, wierność i komunikacja” – skwitował zdenerwowany góral.
Chwilę później Justyna zażyczyła sobie, by rozmówca powiedział cokolwiek w góralskiej gwarze. Zadanie to jednak przerosło zestresowanego 25-latka, który nie zdołał wykrztusić z siebie ani słowa.
Kolejnym kandydatem rolniczki był 27-letni Maciej. Jego list należał do wyjątkowo krótkich, dlatego cały ciężar zaprezentowania się spadł na bezpośrednią randkę. Ostatecznie Justyna wyszła z tego spotkania z bardzo mieszanymi uczuciami.
W gronie adoratorów pojawił się także 29-letni Bogumił, który usilnie starał się zaimponować rolniczce swoją konsekwencją i konkretnym charakterem.
„Taka zaleta, o której ludzie mi mówią, to jest konsekwencja. Jeśli coś postanowię, to dążę do tego” – przechwalał się na spotkaniu.
Mężczyzna zapewniał przy tym, że jego nadrzędnym celem wcale nie są ogromne zyski czy zawrotna kariera.
„Marzenie to jest takie, by być dobrym człowiekiem w życiu. Sprawiać, żeby życie innych ludzi było chociaż troszeczkę lepsze” – mówił 29-latek.
Bogumił pochwalił się również pasją do jazdy na motocyklu, biegów, kolarstwa i spacerów. Justyna podeszła do ewentualnej motocyklowej wycieczki z widocznym dystansem i dozą niepokoju.
Faworyci 13. sezonu. Kto najbardziej zauroczył uczestników programu?
Inauguracyjny odcinek nowej odsłony „Rolnika” udowodnił, że tegoroczna ekipa ma przed sobą prawdziwe wyzwanie. Niemal każda randka dostarczyła ogromnej dawki nieprzewidywalnych emocji i wzruszeń.
Zdecydowanie najgłośniej zrobiło się wokół Kamili, która po rozmowie z Łukaszem w ogóle nie próbowała ukrywać swojego zachwytu.
„Jestem zakochana” – oznajmiła wprost w obecności ekipy telewizyjnej.
Wiktor skupił swoją uwagę przede wszystkim na Zuzannie, podczas gdy Karol doskonale zapamiętał Julię oraz drugą kandydatkę o imieniu Zuzanna. Mariusz również ma na oku swoje prywatne faworytki, a Justyna stoi przed trudnym zadaniem wyselekcjonowania mężczyzn najbardziej odpowiadających jej sprecyzowanym potrzebom.
To dopiero początek długiego telewizyjnego eksperymentu. Za nami już pierwsze uśmiechy i deklaracje, ale także krępujące milczenie i randki, które nie sprostały wygórowanym oczekiwaniom.
Pewne jest jedno – trzynasta edycja programu „Rolnik szuka żony” zagwarantuje widzom jeszcze wiele zaskakujących i niezwykle emocjonujących momentów.
