Zenek Martyniuk zarabia najwięcej. Ile za koncert dostają gwiazdy disco polo?

2021-07-19 15:40 AM.
Zenek  Martyniuk bierze 25 000zł za koncert
Autor: Mieszko Piętka/Akpa Zenek Martyniuk bierze 25 000zł za koncert

Wygląda na to, że Zenek Martyniuk, jak na króla disco polo przystało zarabia najwięcej. Za koncert wykonawcy hitu „Przez twe oczy zielone” organizatorzy płaca nawet 30 tysięcy złotych. Ile zarabiają inni?

Po długiej przewie spowodowanej pandemią gwiazdy disco polo wróciły do koncertowania. Organizatorzy imprez wciąż borykają się z ograniczeniami i obostrzeniami związanymi ze spełnieniem wymogów sanitarnych dlatego próbują negocjować stawki z artystami. Jak podaje „Super Express” gwiazdy disco polo nie są skore do zmian. Według gazety król disco polo za występ życzy sobie od 25 do 30 tys. zł. Biorąc pod uwagę liczbę osób zaangażowanych w jego występ, daje najwyższą stawkę na głowę. Zenek Martyniuk ma zajęte wszystkie najbliższe weekendy. Na drugim miejscu jest zespół Boys. Stawka wyjściowa za koncert zespołu, którego liderem jest Marcin Miller to 30 tys. zł.

ZOBACZ TEŻ: Top One -„To moje miejsce”. Fani: Jak Wy to robicie?

- Wielu organizatorów próbuje wykorzystać pandemię, żeby zaoszczędzić na zespole, ale ja nie będę schodził ze stawek. 30 tys. to kwota wyjściowa, ale nie będę grał za 5 tysięcy. Wiadomo, że koncerty w plenerze, koncerty w klubach i telewizyjne są inaczej liczone - tłumaczy lider zespołu Boys cytowany przez „Super Express”.

Dużo mniej za koncert liczy sobie zespól Mejk. Stawka za występ to od 16 do 18 tys. złotych, jak zaznaczył Mariusz Mejk tutaj nie ma mowy o możliwości negocjacji ceny koncertu. - „Czasem ktoś się targuje, ale nie schodzimy z ceny. Koncerty odbywają się normalnie, więc staramy się nie obniżać zbytnio stawek za występy. Cena za nasz koncert zawiera podatki. Ze stawki musimy opłacić innych muzyków, zatankować busa, wynająć nocleg" - tłumaczy w rozmowie z „Super Expressem". Jak czytamy w gazecie są jednak tacy, z którymi „można się dogadać". Sławomir Świerzyński, lider zespołu Bayer Full po pandemii godzi się zagrać za niższą stawkę. Standardowa cena za jego występ to 25 tys. zł. - „Ceny spadły o połowę. Nie każdy chce się do tego przyznać, ale prawda jest taka, że gra się za dużo mniej niż kiedyś, żeby tylko grać. Niestety mimo odmrożenia gospodarki mamy w tym roku wyjątkowo mało występów i niestety po kosztach. Występuję za mniej, bo wiem, że muszę przetrwać. Finansowo można się z nami dogadać, ale sanepid psuje plany organizatorom, którzy rezygnują z organizacji dużych plenerów. Jestem realistą. Przetrwałem już różne rzeczy i wiem, że napinanie się i trzymanie się sztywnych stawek za wszelka cenę nic nie daje. Jedyne co się u mnie nie zmieniło, to wypłaty dla członków zespołu. Dostają swoje sto procent i to się nie zmieniło. To, że dla mnie zostaje 500zł, nie ma znaczenia, bo mam m.in. Zaiksy i nie narzekam. Mnie zależy, żeby moi ludzie dostawali wypłatę bez względu na to za jaką kwotę gramy. Zespół jest najważniejszy, a ja zawsze śpiewam z wielką przyjemnością" - zdradza  „Super Expressowi" wokalista Bayer Full.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD QUIZEM

W tym zestawieniu stawkę zamyka Miły Pan. Piotr Kołaczyński za występ inkasuje 14 tys. zł. - „Znowu gram po kilka koncertów w weekendy, a nawet w tygodniu: kluby, plenery i bardziej kameralne imprezy. Chętnie ruszyłem do pracy. Dużo występów w nadmorskich kurortach. W lipcu mamy ponad 50 koncertów. Myślę, że wypracowałem już swoją markę i nie chciałbym wracać finansowo do punktu, kiedy zaczynałem karierę, dlatego nie pozwalam sobie na to, żeby cena za koncert była mniejsza niż przed koronawirusem" - mówi gwiazdor disco polo.

Raport z anteny 19.07, godz.10