Zuzia z programu Rolnik szuka żony ma przeszłość w telewizji. Fani wytropili jej dawny występ

Trzynasta odsłona formatu Telewizji Polskiej dostarcza widzom potężnej dawki wrażeń. Fani żywo komentują życiorysy kobiet ubiegających się o względy rolników. Szybko na czołówkę wybiła się Zuzia, która z miejsca zdobyła serce Wiktora. Sama uczestniczka początkowo biła się z myślami i nie była pewna swojej decyzji o wejściu do produkcji. Wychodzi jednak na jaw, że poszukiwanie partnera przed kamerami to dla niej żadna nowość.

Hitowa produkcja nadawcy publicznego polega na swataniu samotnych właścicieli gospodarstw rolnych z zainteresowanymi widzami. Punktem wyjścia jest zerowy odcinek prezentujący ośmioro bohaterów, do których fani wysyłają wiadomości z chęcią poznania. Po wstępnej selekcji wybrani nadawcy listów przyjeżdżają na spotkania twarzą w twarz. Następnie trójka szczęśliwców trafia prosto na wieś. Tam na własnej skórze doświadczają uroków ciężkiej pracy fizycznej oraz walczą o uwagę głównego bohatera. Finałowym etapem jest ostateczna decyzja rolnika i próba stworzenia długotrwałej relacji z jednym z zaproszonych gości.

Zuzia to faworytka Wiktora z programu Rolnik szuka żony. Fani formatu mają wątpliwości

Wiktor ma trzydzieści jeden lat, a choć cechuje go spora nieśmiałość, doskonale sprecyzował swoje życiowe cele. Rolnik pragnie założyć rodzinę i znaleźć kobietę gotową do wsparcia go w codziennych obowiązkach. Zuzia zyskała przewagę już na etapie czytania listów.  33-letnia uczestniczka od razu podkreślała ogromną chęć posiadania dzieci, a gospodarz ujął ją swoim szczerym uśmiechem. Rolnik nie ukrywał zachwytu i szybko umieścił ją na szczycie swojej listy, choć wciąż daje szansę innym kandydatkom. Zaledwie w drugim odcinku faworytka zastanawiała się głośno nad słusznością udziału w nagraniach. Ostatecznie uznała ten krok za trafiony, chociaż dało się zauważyć u niej wyraźne ukłucie zazdrości w momencie, gdy Wiktor zaprosił konkurentkę na randkę w cztery oczy.

Warto zauważyć, że postawa kandydatki nie spotkała się z pełnym entuzjazmem ze strony oglądających. Komentujący w sieci wprost sugerują, że uczestniczka wcale nie ma szczerych zamiarów wobec gospodarza.

Uczestniczka Rolnik szuka żony wystąpiła w show Gry małżeńskie. Szukała tam faceta

Podejrzenia internautów nie wzięły się znikąd, ponieważ wypatrzyli oni kobietę w ubiegłorocznej produkcji rozrywkowej stacji Polsat. Zuzia była bohaterką formatu „Gry małżeńskie". Zgodnie z zasadami spotkała się na trzech randkach z mężczyznami, z których jeden był wolny, a dwaj pozostawali w stałych relacjach. Na koniec telewizyjnej przygody musiała trafnie wytypować prawdziwego singla do kontynuowania znajomości.

Wiktor z „Rolnik szuka żony” opowiedział o programie i listach

- Nie wygląda na taką, żeby faceci na nią lecieli [...] Ona rży jak kobyła dosłownie - skomentowała jedna z uczestniczek z show.

Bohaterka kompletnie straciła głowę dla jednego z panów i bez wahania wskazała go jako osobę samotną. Uczestniczka liczyła na rozwój romantycznej relacji poza kamerami, jednak rzeczywistość okazała się dla niej bolesna, bowiem jej wybranek miał już oficjalnie partnerkę.

- Czuję się oszukana - powiedziała Zuzia.

Błyskawiczna zmiana frontu nastąpiła na samym finiszu nagrań, gdy bohaterka bezceremonialnie zaproponowała randkę prawdziwemu singlowi. Telewidzowie mogą zobaczyć całą sytuację, jeśli obejrzą sto trzydziesty szósty epizod dwunastej serii wspomnianego programu rozrywkowego.