Na zdjęciu: prezydent Siedlec Andrzej Sitnik i wiceprezydent Robert Szczepanik

i

Autor: Monika Półbratek Na zdjęciu: prezydent Siedlec Andrzej Sitnik i wiceprezydent Robert Szczepanik

Siedlce stracą na reformie podatkowej – ostrzegają władze miasta [AUDIO]

2021-05-24 22:11

Nawet 36 mln zł może stracić miasto Siedlce, po wprowadzeniu zapowiadanej przez rząd reformy podatkowej, będącej częścią tzw. Polskiego Ładu. O taką kwotę zmniejszą się bowiem wpływy miasta z podatku PIT, które obecnie wynoszą ok. 125 mln zł. Takie przewidywania wydziału finansowego martwią prezydenta Siedlec, Andrzeja Sitnika. Nie wierzy on bowiem w rządowe rekompensaty, obiecywane samorządom.

Do kraju spłynie 770 mld zł. Miało to wspomóc gospodarkę, samorządy, w związku z tym, co wydarzyło się, jeśli chodzi o pandemię COVID-19. A jaki to jest fundusz wsparcia, kiedy okaże się, że do budżetu będziemy mieli niższy wpływ o około 36 mln zł! Chciałbym, żeby to wybrzmiało, żeby zapoznać z tym mieszkańców na bieżąco. Mówi się o jakichś rekompensatach. Nie mamy żadnych informacji, tylko praktyka uczy: gdy coś zabieramy, to nigdy rekompensaty nie pokryją tego, co zabrane, bo w takim razie pytanie jest proste: po co zabieramy – w tym wypadku dochody samorządom, a mi chodzi konkretnie o miasto Siedlce? – podkreśla Andrzej Sitnik.

Prezydent przypomina także, że do tej pory miasto nie otrzymało pomocy z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, choć urzędnicy bardzo zabiegali o finansowe wsparcie dla planowanych inwestycji. Po wynikach drugiego naboru do RFIL-u okazało się, że na 136 mln zł w ramach złożonych wniosków, Siedlce nie otrzymały ani złotówki. W trzecim naborze, na trzy złożone wnioski na łączną kwotę 37 mln zł – miasto ponownie nie otrzymało żadnego wsparcia. Jedyną dotację – 770 tys. zł na budowę ul. Lewandowskiego – udało się pozyskać samorządowi w ramach Rządowego Funduszu Dróg Samorządowych.

POSŁUCHAJ, co myśli prezydent Siedlec Andrzej Sitnik o planowanej przez rząd reformie podatkowej:

Zdaniem skarbnika, zapowiadane przez rząd zmiany źle wróżą finansom Siedlec na 2022 rok. Jeżeli reforma podatkowa wejdzie w życie, miasta nie będzie stać na inwestycje. Dla przykładu nakłady inwestycyjne na ten rok wynoszą 47 mln zł. Jeżeli w wyniku reformy przyszłoroczne wpływy z podatku PIT faktycznie będą niższe o 36 mln zł, to znacząco ograniczy to możliwości inwestowania. Tym bardziej, że miasto jest zadłużone, a prawie 1/3 zadań w budżecie (za ok. 18-20 mln zł), jest finansowana obligacjami.

Kazimierz Paryła - skarbnik miasta Siedlce

i

Autor: Monika Półbratek Kazimierz Paryła - skarbnik miasta Siedlce

Jeżeli jeszcze i to odejmiemy, to mamy już dziurę, gdzie absolutnie nie jesteśmy w stanie jako miasto zbilansować budżetu bieżącego. Tracąc te dochody, miasto nie jest w stanie wygenerować złotówki na inwestycje. Mało tego – nie zbilansuje budżetu bieżącego. A przypomnę następną zasadę, że jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, że miasto budżetu nie zbilansuje, to na tzw. wydatki bieżące zadłużenia zaciągać nie wolno... A zatem nie ma szans na obligacje, które by pokryły dziurę budżetową, polegającą na tym, że koszt bieżący miasta potrzebuje dofinansowania zewnętrznego. Nie ma takiej opcji, to muszą być własne pieniądze – ostrzega Kazimierz Paryła, skarbnik miasta.

Na razie nie wiadomo też, kiedy i w jakiej wysokości miasto otrzyma od rządu tzw. subwencję inwestycyjną. Można się jednak spodziewać, że konstrukcja przyszłorocznego budżetu będzie wyjątkowo trudna. Więcej na ten temat można usłyszeć w załączonym poniżej materiale dźwiękowym.

POSŁUCHAJ, co zdaniem skarbnika Kazimierza Paryły może oznaczać reforma podatkowa dla finansów miasta Siedlce:
ZOBACZ NA FILMIE jak wygląda wnętrze WTZ-u w Skórcu po remoncie
Sonda
Czy za rażące naruszenie przepisów drogowych kierowcy powinni tracić prawo jazdy dożywotnio?
Źródło: Siedlce stracą na reformie podatkowej – ostrzegają władze miasta [AUDIO]